Prof. Sławomir Patyra w „Pytaniu dnia”. Poznaliśmy kulisy awantury w Trybunale Konstytucyjnym. Według przekazywanych informacji miało dojść do naruszenia nietykalności sędziego Macieja Berka. Ma złożyć doniesienie do prokuratury w związku z tym wydarzeniem. – Taką deklarację, ze strony sędziego Berka usłyszałem. Zakładam, że tak będzie – powiedział profesor Sławomir Patyra, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w „Pytaniu dnia”. Maciej Berek otrzymał w środę od marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego uchwałę o wyborze na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Nie obyło się bez zamieszania.W czasie ślubowania doszło do przepychanek z policją, w których brali udział głównie członkowie Klubów „Gazety Polskiej” i widzowie Telewizji Republika. Funkcjonariusze przez dłuższy czas próbowali odblokować bramę wjazdową i wejście do TK. Wywiązała się szamotanina, po której policjanci musieli siłą wynieść kilku agresywnych protestujących.Przepychanki przed Trybunałem KonstytucyjnymPo czasie pojawiły się też informacje, że doszło do naruszenia nietykalności osobistej sędziego Berka, o czym w programie „Pytanie dnia” opowiedział profesor Sławomir Patyra w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf.– Byłem świadkiem całej sekwencji wydarzeń. Przyjechaliśmy wspólnie z panem Berkiem. Pan sędzia Berek ,chcąc dopełnić należytej staranności, pojawił się w Trybunale z dokumentami. Pozostali sędziowie, w tym ja, chcieliśmy towarzyszyć Panu Berkowi w tym ważnym dla niego dniu. Przed Trybunałem trwały zamieszki. Było bardzo dużo policji – przekazał profesor.„Czego tu państwo chcą?”Profesor opowiedział też, co wydarzyło się później. – Kiedy dostaliśmy się na teren TK okazało się, że wokół nas i w samym budynku znajdują się posłowie. (…) Udaliśmy się na piętro, gdzie znajduje się gabinet pana Święczkowskiego. Już u szczytu schodów spotkaliśmy sędziego Święczkowskiego. Był bardzo zdenerwowany. Zapytał: „Czego tu państwo chcą?”. Pan sędzia Berek wyjaśnił powody. Został zaproszony do pokoju pana Święczkowskiego. Reszta sędziów czekała na korytarzu. Następnie wyszli na zewnątrz – dodał.– Gdy otworzyłem strefę dla sędziów, wpuściłem panią sędzię Annę Korwin-Piotrowską, usłyszałem podniesiony głos, krzyk sędziego Święczkowskiego. Stwierdził, że na to nie pozwala. Twierdził, że pan Berek nie wejdzie do tej strefy. Następnie, odwróciłem się i zobaczyłem, że pan sędzia Święczkowski stoi w drzwiach do stref otwartych – kontynuował.Czytaj także: Prezydent w Trybunale Konstytucyjnym. „Spotkał się z sędziami”Następnie miało dojść do wspomnianego naruszenia nietykalności osobistej sędziego Berka. – Doszło do sytuacji, w której sędzia Berek, idący za mną, został zatrzymany fizycznie przez pana sędziego Święczkowskiego. Został potrącony. Być może szarpnięty, uderzony. Nie widziałem tego. Z tego co słyszałem, doszło do naruszenia nietykalności osobistej sędziego Berka – oznajmił Patyra.Czy będzie doniesienie do prokuratury?Z przekazywanych informacji wynika, że ma być złożone doniesienie do prokuratury w związku z tymi wydarzeniami. – Taką deklarację, ze strony sędziego Berka usłyszałem. Zakładam, że tak będzie – mówił gość programu.Maciej Berek został wybrany przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego we wrześniu. Do tej pory prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił go jednak do złożenia ślubowania.Spór wokół ślubowania nowych sędziów TK trwa już od początku kwietnia. Jego początki sięgają marca, kiedy Sejm wybrał sześciu nowych członków Trybunału. Prezydent zaprosił na uroczystość dwoje z nich – Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Oboje złożyli ślubowanie w obecności głowy państwa.Czytaj także: Premier komentuje awanturę w TK. „Przywracamy w Polsce praworządność”