UE otwiera swój rynek. Unia Europejska zniosła cła na 80 proc. towarów importowanych z Armenii, w tym na niemal wszystkie świeże owoce, warzywa i kwiaty, a także alkohole. W ten sposób Wspólnota ma wesprzeć gospodarkę tego państwa na Kaukazie Południowym w związku z restrykcjami nałożonymi na armeńskie produkty przez Rosję. UE znosi cła na armeńskie towaryLiberalizacja handlu pomiędzy Unią Europejską a Armenią zostanie wprowadzona tymczasowo – ma obowiązywać przez dwa lata, do 2028 roku. Obejmie 80 proc. całkowitego eksportu Armenii do UE, w tym większość świeżych owoców, warzyw i kwiatów oraz ponad 90 proc. napojów i alkoholi.Zniesienie ceł zaproponowała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podczas lipcowej wizyty w Erywaniu. Celem jest przekierowanie armeńskiego eksportu z Rosji do UE w związku z trudnościami, jakich doświadczają eksporterzy na rosyjskiej granicy.Czytaj także: Armenia chce miliardów od Rosji. „Nie ma innego wyjścia”Rosyjskie restrykcje i zwrot Armenii ku UERosja zaczęła wprowadzać ograniczenia importowe na towary z Armenii przed wyborami parlamentarnymi, które odbyły się w tym kraju 7 czerwca. Było to postrzegane jako próba wywarcia nacisku na Armenię, która pod przywództwem premiera Nikola Paszyniana zaczęła poluzowywać relacje z Kremlem na rzecz współpracy z UE.Paszynian wygrał czerwcowe wybory – jego partia Umowa Społeczna zdobyła blisko połowę głosów. W sierpniu br. Paszynian zapowiedział z kolei, że wkrótce Erywań rozpocznie proces ubiegania się o członkostwo w UE.Czytaj także: Armenia walczy z rosyjskimi wpływami. „Historyczne zwycięstwo”Armenia między UE a rosyjską strefą wpływówPomimo zbliżenia z Unią i utrudnień w handlu z Rosją, Armenia pozostaje członkiem kierowanej przez Kreml Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG). Erywań dołączył do tej organizacji regionalnej po tym, gdy w 2013 roku zrezygnował pod naciskiem Moskwy z umowy stowarzyszeniowej z UE. Wyjście z EUG mogłoby się wiązać z odcięciem Armenii od rosyjskiego gazu.Rosja głównym partnerem handlowym ArmeniiUE jest czwartym co do wielkości rynkiem zbytu dla armeńskiego eksportu, z udziałem wynoszącym 8 proc. w całkowitym eksporcie Armenii w 2025 roku. Pierwsza pozostaje Rosja, a za nią są Zjednoczone Emiraty Arabskie i Chiny.Czytaj także: Cieśnina Ormuz otwarta, a ceny... Dlaczego benzyna jest taka droga?