Trudny początek dla obu tenisistek. Ashlyn Krueger będzie rywalką Igi Świątek w trzeciej rundzie turnieju tenisowego WTA w chińskim Wuhan. Amerykanka w środę w drugiej rundzie pokonała Lanlanę Tararudee z Tajlandii 2:6, 6:1, 6:1. Świątek wcześniej tego dnia zwyciężyła Magdalenę Fręch 6:2 6:1 po trwającym godzinę i 43 minuty pojedynku. Jak podała WTA, było to jej 40. w tym sezonie wygrany mecz w tym cyklu oraz 149. w turniejach rangi WTA 1000, co pozwoliło Polce wyprzedzić Serenę Williams (148 zwycięstw). Obecnie jest siódma na liście wszech czasów, biorąc pod uwagę okres po wprowadzeniu tego formatu w 2009 roku. Przełom po dwóch gemachW kolejnej rundzie Polka zmierzy się zajmującą 68. lokatę w światowym rankingu z Krueger, która najwyżej dotarła do 29. lokaty w tym zestawieniu. Największy sukces w karierze 22-letniej amerykańskiej tenisistki to finał US Open w grze podwójnej kobiet w tym roku, gdzie ze swoją rodaczką Robin Montgomery uległy najwyżej rozstawionej czesko-amerykańskiej parze Katerina Siniakova – Taylor Townsend. Będzie to ich pierwsze spotkanie, a rozpocznie się w czwartek nie przed godz. 13 czasu polskiego. Natomiast ok. 7 na kort wyjdzie druga z Polek Maja Chwalińska, która zagra z wyżej notowaną Amerykanką Ivą Jović.Świątek wciąż walczy o awans do kończącego sezon turnieju WTA Finals, który odbędzie się w dniach 8-15 listopada w kalifornijskim Indian Wells. Aktualnie 25-latka, była liderka rankingu WTA, plasuje się na 10. pozycji w zestawieniu Race to the WTA Finals. Bezpośrednio wyprzedza ją Czeszka Karolina Muchova, która również awansowała do kolejnej rundy imprezy w Wuhan oraz Ukrainka Marta Kostyuk, która już odpadła.Świątek po pojedynku z Fręch przyznała, że trwający sezon jest najtrudniejszy w jej karierze, a więc każde zwycięstwo wiele dla niej znaczy. – Prawdopodobnie najważniejszą lekcją w tym roku dla mnie będzie to, że nic nie przychodzi łatwo, bo w mojej dotychczasowej karierze sprawy układały się raczej pomyślnie; zawsze udawało mi się zrobić choćby mały krok do przodu – dodała sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa. – Myślę, że nauczę się większej wytrwałości i dostrzegania drobnych sukcesów, by czerpać radość nie tylko z samych wyników, ale także z całego procesu i wszystkiego, co się z tym wiąże – podkreśliła Świątek.Chwalińska odwróciła losy meczu. Efektowny powrót po pierwszym secieZnacznie bardziej dramatyczny przebieg miało spotkanie Mai Chwalińskiej z Marie Bouzkovą. Polska tenisistka przystępowała do rywalizacji po zwycięstwie nad Mayar Sherif 6:3, 6:2, ale w drugiej rundzie czekała ją znacznie trudniejsza przeprawa.Początkowo to Czeszka dyktowała warunki. Chwalińska miała okazje, by powalczyć o przełamanie, jednak Bouzkova potrafiła wyjść z opresji. Polka popełniała błędy, a rywalka skutecznie wykorzystywała swoje szanse. Bouzkova wygrała pięć gemów z rzędu i pewnie triumfowała w pierwszej partii 6:1. Wydawało się, że Czeszka zmierza po kolejne zwycięstwo, jednak Chwalińska nie zamierzała się poddawać.W drugim secie Polka zaczęła grać odważniej i skuteczniej wykorzystywać swoje największe atuty. Zmieniała rytm wymian, dobrze pracowała w defensywie i zaskakiwała przeciwniczkę precyzyjnymi kontratakami. Przełomowym momentem był czwarty gem, w którym Chwalińska wywalczyła trzy break pointy, a podwójny błąd serwisowy Bouzkovej pomógł jej objąć prowadzenie 3:1.Polka poszła za ciosem. Kolejne udane akcje, cierpliwość w długich wymianach i umiejętne wykorzystywanie błędów rywalki sprawiły, że zaczęła całkowicie dominować. Chwalińska wygrała drugiego seta 6:1, wyrównując stan meczu.Decydująca partia również rozpoczęła się po myśli reprezentantki Polski. Chwalińska szybko przełamała serwis Czeszki i wyszła na prowadzenie 2:0. Choć Bouzkova próbowała jeszcze wrócić do gry, Polka utrzymywała przewagę i nie pozwalała jej odzyskać pewności siebie.Przy kolejnych ważnych piłkach Chwalińska zachowała spokój, a rywalka coraz częściej popełniała błędy. Po godzinie i 58 minutach Polka wykorzystała piłkę meczową i zwyciężyła 1:6, 6:1, 6:1. Jej rywalką w następnej rundzie będzie Iva Jović.Czytaj także: Jest nowy ranking WTA. Iga blisko czołówki