Prof. Kuźniar był gościem „Pytania dnia”. – To jest lipa, a nie znajomość. To legenda, którą opowiadają Nawrocki i jego otoczenie – powiedział prof. Roman Kuźniar, komentując relacje polskiego prezydenta z Donaldem Trumpem. W rozmowie z Dorotą Wysocką-Sznepf na antenie TVP Info ocenił, że Karol Nawrocki nie ma realnego wpływu na decyzje Białego Domu. Politolog zarzucił też amerykańskiemu prezydentowi działanie na korzyść Rosji kosztem Ukrainy. Prof. Roman Kuźniar, politolog, dyplomata i ekspert w dziedzinie stosunków międzynarodowych, odniósł się do polityki Donalda Trumpa wobec Rosji i Ukrainy oraz jej konsekwencji dla bezpieczeństwa Polski. Nie krył obaw dotyczących wiarygodności Stanów Zjednoczonych jako sojusznika.– Nie mam najmniejszego zaufania do prezydenta Trumpa, jeżeli chodzi o jego wiarygodność jako sojusznika – stwierdził. Przypomniał przy tym wycofanie amerykańskich wojsk z północnej Syrii w 2019 roku, które pozostawiło współpracujących wcześniej z USA Kurdów narażonych na ataki.Zdaniem Kuźniara obecna polityka Waszyngtonu wobec Ukrainy również budzi poważne obawy. Politolog ocenił, że Trump „gra z Rosją przeciw Ukrainie”, a ewentualne pozbawienie Kijowa amerykańskiego wsparcia wywiadowczego mogłoby mieć dramatyczne konsekwencje.– Za parę lat, dwa, trzy lata, Europejczycy będą w stanie zastąpić Amerykanów, jeżeli chodzi o dane wywiadowcze umożliwiające namierzanie czy przechwytywanie nadlatujących pocisków. Ale w tej chwili tej osłony nie ma i to jest dramat – mówił.Kuźniar: Nawrocki nie ma wpływu na TrumpaProwadząca Dorota Wysocka-Schnepf zapytała, czy wobec potencjalnego zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski Karol Nawrocki nie powinien wykorzystać swoich relacji z Donaldem Trumpem, aby przekonać go do zmiany polityki wobec Ukrainy.– To jest lipa, a nie znajomość. To legenda, którą opowiadają Nawrocki i jego otoczenie. Nie ma żadnej dobrej znajomości – odpowiedział Kuźniar.Według politologa amerykański prezydent traktuje Nawrockiego instrumentalnie. – Prezydent Trump czasem potrzebuje takiego Nawrockiego jako kwiatek do kożucha, ale Nawrocki nie ma najmniejszego wpływu na decyzje podejmowane w Białym Domu – przekonywał.Kuźniar ocenił, że Trump przedstawia zwycięstwo Nawrockiego w wyborach jako dowód własnej politycznej sprawczości. – Patrzcie, taki nikt, dzięki mojemu poparciu został prezydentem Polski. Jaki jestem wpływowy. Tylko tyle i nic więcej – mówił, przedstawiając w ten sposób domniemany sposób myślenia amerykańskiego przywódcy.Zdaniem eksperta o słabości tych relacji świadczy również brak publicznej krytyki decyzji Trumpa ze strony polskiego prezydenta i jego otoczenia.– Czy Nawrocki bądź ktoś z tego obozu powiedział choć jedną uwagę krytyczną w związku z tym, co zrobił Trump? Jedną? – pytał retorycznie.„Toksyczne wpływy Trumpa na sytuację w Polsce”Kuźniar poszedł jeszcze dalej, przekonując, że relacje między oboma prezydentami są jednostronne. Jego zdaniem Trump chciałby wykorzystać Nawrockiego i jego środowisko do osłabiania Unii Europejskiej, a w szczególności do utrudniania współpracy między Europą a Stanami Zjednoczonymi.– Trump jest bardzo nieprzyjazny wobec Europy i sądzi, że przy pomocy ewentualnie rządu prawicowego wspólnie z Nawrockim Polska będzie takim hamulcowym, czy będzie uprawiać dywersję wobec Unii Europejskiej – ocenił.Czytaj też: Pomyliła Trumpa z mężem. Zły start nowej rzeczniczki Białego DomuPolitolog nazwał takie oddziaływanie „toksycznymi wpływami Trumpa na sytuację w Polsce”. Jednocześnie stanowczo odrzucił sugestię, że politycy związani z Nawrockim mogliby skutecznie wpływać na amerykańską administrację. – Proszę nie żartować – zaapelował do prowadzącej.Rosja nad Bugiem?W rozmowie pojawił się również wątek konsekwencji ewentualnej porażki Ukrainy. Kuźniar ostrzegł, że ograniczenie amerykańskiej pomocy mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której rosyjska armia znajdzie się bezpośrednio przy polskiej granicy.Zaznaczył jednak, że Rosjanie nie są obecnie w stanie przełamać ukraińskiej obrony na froncie, dlatego próbują osiągać swoje cele innymi metodami, w tym poprzez intensywne ataki rakietowe i dronowe.Warto przy tym odnotować, że choć Kuźniar wyrażał obawy dotyczące wstrzymania amerykańskiego wsparcia wywiadowczego, sam Trump zapewnił, że Stany Zjednoczone nadal przekazują Ukrainie informacje wywiadowcze.