Wpadki Katie Zacharii. Nie był to, delikatnie rzecz ujmując, wymarzony debiut. Katie Zacharia, która zastąpiła oficjalnie Karoline Leavitt w roli rzeczniczki Białego Domu, podczas pierwszego wystąpienia zaliczyła wpadkę za wpadką. Zdarzyło jej się m.in. pomylić Donalda Trumpa z... własnym mężem. Przejęzyczenie, brak odpowiedzi na pytanie o Ukrainę i zaledwie 14 minut przed dziennikarzami – tak wyglądał pierwszy briefing Katie Zacharii, nowej rzeczniczki Białego Domu. Głos zabrali przedstawiciele tylko trzech redakcji.„Mój prezydent… przepraszam, mój mąż”Zacharia rozpoczęła wtorkowe wystąpienie od pochwał Donalda Trumpa i przedstawienia sukcesów jego administracji. Następnie dopuściła do pytań dziennikarzy Breitbartu, Fox News i „Daily Mail”. Zapytana, czy USA wstrzymały przekazywanie Ukrainie informacji wywiadowczych, zapowiedziała, że wróci z odpowiedzią.Do przejęzyczenia doszło, gdy mówiła o łączeniu obowiązków zawodowych z wychowywaniem czworga dzieci. Wspominając wsparcie męża, powiedziała: „Mój prezydent… przepraszam, mój mąż”. Niedługo później zakończyła briefing.Niezręczny był również sam moment zakończenia spotkania. Dziennikarze protestowali, próbując zadać kolejne pytania. Zacharia zaczęła jeszcze odpowiadać na okrzyki z sali, po czym ostatecznie odeszła od mównicy. Wcześniej miała też trudności z wyjaśnieniem zakresu swoich obowiązków – mówiła, że zamierza robić to, co dotychczas poza administracją, czyli nagłaśniać program Trumpa.Rzeczniczka potwierdziła także, że Kimberly Guilfoyle, ambasador USA w Grecji, została poproszona o rezygnację ze stanowiska.Czytaj też: Planował zamach na premiera. W mieszkaniu miał materiały wybuchowe