Uciął pogłoski. Stany Zjednoczone nadal przekazują Ukrainie informacje wywiadowcze – zapewnił Donald Trump. Prezydent USA zadeklarował, że współpracuje z Kijowem i Moskwą nad zakończeniem wojny. Bronił też porozumienia dotyczącego rosyjskiego oleju napędowego, krytykowanego przez polityków obu amerykańskich partii. – Pomagamy im i dzielimy się informacjami wywiadowczymi – powiedział Trump we wtorek dziennikarzom. Dodał, że Waszyngton pracuje z Ukrainą i Rosją nad zakończeniem wojny.Deklaracja padła w dniu, w którym Wołodymyr Zełenski poinformował o braku ostrzeżenia od partnerów przed rosyjskim atakiem rakietami balistycznymi na Kijów. Według ukraińskiego prezydenta pięć pocisków trafiło w infrastrukturę cywilną. Zełenski nie wskazał, od których państw oczekiwano informacji. Szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha potwierdził natomiast, że współpraca wywiadowcza z USA trwa.Trump: Putin i Zełenski chcą zakończenia wojnyAmerykański prezydent stwierdził, że zarówno Władimir Putin, jak i Wołodymyr Zełenski chcą zakończyć konflikt. W jego ocenie przeszkodą jest jednak wzajemna nienawiść obu przywódców i brak wiedzy, jak doprowadzić do porozumienia.Dziennikarze zapytali Trumpa również o umowę dotyczącą rosyjskiego oleju napędowego. Republikańscy i demokratyczni politycy krytykują ją, wskazując, że może naruszać amerykańskie ograniczenia importu rosyjskich surowców energetycznych, wprowadzone po inwazji na Ukrainę.Pytanie o pieniądze na bomby bez odpowiedziTrump nie odpowiedział wprost na pytanie, czy Rosja może przeznaczyć wpływy z porozumienia na zakup kolejnych bomb. Zamiast tego przekonywał, że rosyjski olej napędowy ma trafić na światowy rynek, a nie do Stanów Zjednoczonych.Czytaj też: Szpiedzy w akcji. Rosja rozpatruje scenariusze konfliktu z Polską