Ślubowanie bez udziału prezydenta. Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy, uznała w opublikowanej we wtorek opinii, że należy zagwarantować, aby prezydent „niezwłocznie odbierał ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm, nie roszcząc sobie prawa do kontroli procedury wyborczej”. Komisja Wenecka podkreśla, że konstytucja powierza wybór sędziów Trybunału Sejmowi. Obowiązek złożenia ślubowania przed prezydentem wynika natomiast z ustawy, a sama uroczystość ma przede wszystkim charakter ceremonialny. Prezydent nie może więc w ten sposób weryfikować legalności wyboru, oceniać kwalifikacji wybranych osób ani decydować o rozpoczęciu ich kadencji.Komisja zarekomendowała również rozwiązanie na wypadek, gdyby prezydent odmówił odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub zwlekał z dokonaniem tej czynności.Ślubowanie także bez fizycznego udziału prezydentaW opinii wskazano, że w takiej sytuacji powinna istnieć możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta. Warunkiem miałoby być zachowanie jego istotnych elementów, w tym złożenie ślubowania w przepisanej formie, należyte zweryfikowanie jego wykonania oraz skierowanie i przekazanie go prezydentowi.Komisja Wenecka wskazała, że takie rozwiązanie powinno mieć zastosowanie w przypadku, gdy odmowa odebrania ślubowania lub zwłoka uniemożliwia ukończenie zwykłej procedury składania ślubowania.Czytaj także: Zainspirowała ich Polska. Finowie umocnią granicę z RosjąOpinia na wniosek Komitetu Monitorującego PACEOpinia została przyjęta podczas sesji plenarnej Komisji Weneckiej w Wenecji w piątek, 9 października, a jej treść opublikowano we wtorek.Dokument dotyczy przepisów regulujących uprawnienia prezydenta RP w zakresie odbierania ślubowań od sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz innych powołań.O wydanie opinii wnioskował Komitet Monitorujący PACE, czyli Komitet ds. Dotrzymywania Zobowiązań przez Państwa Członkowskie Rady Europy. Jest to jeden z najważniejszych stałych komitetów Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.Czytaj także: Chciał śmierci premiera. Kulisy działalności 46-latka z Obornik