Cios w linie lotnicze. Izrael poinformował zagraniczne linie lotnicze, że nie dopuści do lotów do Tel Awiwu członków załóg posiadających obywatelstwo 31 państw, głównie muzułmańskich, nawet jeśli mają drugi paszport – przekazał w poniedziałek portal Walla. Decyzję podjęto po udaremnionej próbie zamachu na samolot linii flydubai. Ograniczenia dotyczą zarówno pilotów, jak i personelu pokładowego. Według branżowego portalu Paddle Your Own Kanoo, na który powołał się Walla, zakaz obejmuje także osoby posiadające obywatelstwo państwa zachodniego – w przypadku, gdy są one również obywatelami kraju objętego restrykcjami.Izrael nie dopuści do lotów do Tel Awiwu członków załóg posiadających obywatelstwo 31 państwNa liście znalazły się głównie państwa nieutrzymujące stosunków dyplomatycznych z Izraelem: Afganistan, Algieria, Bangladesz, Brunei, Komory, Kuba, Dżibuti, Indonezja, Iran, Irak, Kuwejt, Liban, Libia, Malezja, Malediwy, Mali, Mauretania, Niger, Korea Północna, Oman, Pakistan, Katar, Arabia Saudyjska, Somalia, Sudan, Syria, Tunezja, Wenezuela i Jemen.Większość tych państw to kraje z przewagą ludności muzułmańskiej.Według doniesień mediów amerykańskie linie United Airlines rozesłały już wewnętrzne memorandum, informujące załogi o nowych ograniczeniach. Podobne instrukcje miały otrzymać także inne zagraniczne linie obsługujące połączenia z Izraelem.Decyzja jest następstwem próby zamachu z 30 września na pokładzie samolotu flydubai, lecącego z Dubaju do Tel Awiwu. Według izraelskich mediów drugi pilot, Omańczyk Hamam al-Hammami, zaatakował kapitana i próbował przejąć kontrolę nad maszyną, by rozbić ją na lotnisku Ben Guriona. Atak udaremniono dzięki interwencji pasażerów i dwóch pilotów podróżujących poza służbą.