Spotkanie premierów w Warszawie. Premier Polski Donald Tusk i premier Norwegii Jonas Gahr Stoere podpisali w Warszawie deklarację o strategicznym partnerstwie. Deklaracja to potwierdzenie naszej ciężkiej pracy na rzecz budowy relacji polsko-norweskich, dziś lepszych niż kiedykolwiek w historii – mówił szef polskiego rządu. Norweski premier, który składa wizytę w Polsce, spotkał się z Donaldem Tuskiem; szefowie rządów rozmawiali o stosunkach dwustronnych oraz o obecnej sytuacji geopolitycznej. Tusk podkreślił po spotkaniu, że obaj z premierem Norwegii „w każdej z ważnych spraw” mają pogląd „zbieżny, a właściwie identyczny”.Premier poinformował o podpisaniu z szefem norweskiego rządu „deklaracji o strategicznym partnerstwie” między obydwoma państwami. Ocenił, że dokument ten jest „potwierdzeniem ciężkiej pracy” obu państw na rzecz budowy relacji polsko-norweskich, „dzisiaj lepszych, niż kiedykolwiek w historii”.– We współczesnym świecie, gdzie łamany jest ład międzynarodowy, gdzie prawo, zasady, reguły, pryncypia są łamane przez największych tego świata, zbudowanie takich relacji o podłożu zarówno biznesowym, moralnym, geopolitycznym, w kontekście bezpieczeństwa – to wszystko jest naprawdę bezcenne – mówił premier RP.Jak dodał, identyczny pogląd na relacje obu państw ma również premier Norwegii.Czytaj także: Kolejna tragedia w norweskiej rodzinie królewskiej. Zmarła księżniczka„Wspólny pogląd na sytuację geopolityczną”Tusk zauważył też, że z premierem Norwegii mają wspólny pogląd na sytuację geopolityczną, jeśli chodzi o solidarność państw NATO, czy utrzymanie „jak najbliższych” relacji euroatlantyckich. Oba państwa – dodał – są też na „dokładnie tej samej pozycji, jeśli chodzi o konsekwentne wsparcie dla Ukrainy”.Podziękował też premierowi Norwegii za pomoc w budowaniu „głębokiego zaufania w całym bloku północno-wschodnim i że dzisiaj Norwegia, Szwecja, Finlandia, państwa bałtyckie, także Dania, Niemcy, że to znaczenie tej części świata jest dostrzegane już przez wszystkich naszych partnerów”.Czytaj także: Europa z nową architekturą bezpieczeństwa. „To nie kopiowanie NATO”