Na liście także 77 osób z Dumy. Nowy pakiet sankcji indywidualnych, obejmujący ponad 1,6 tys. osób i podmiotów z Rosji jednomyślnie zatwierdzili w poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych państw UE. Obostrzenia wymierzone są przede wszystkim w rosyjski kompleks zbrojeniowy produkujący broń wykorzystywaną przeciw Ukrainie. Decyzją szefów dyplomacji państw UE na unijną czarną listę trafiło też 77 osób związanych z wyborami do Dumy Państwowej (izby niższej rosyjskiego parlamentu), w tym trzech członków Centralnej Komisji Wyborczej. W zeszłym tygodniu zostały one uznane przez Parlament Europejski za sfałszowane i pozbawione legitymacji demokratycznej. UE potępiła przeprowadzenie tzw. na tymczasowo okupowanych przez Rosję terenach Ukrainy.To najdłuższa w historii UE lista osób i podmiotów wpisanych jednorazowo na unijną czarną listę. Zwiększa ona liczbę osób i podmiotów z Rosji objętych sankcjami o połowę. Dotąd lista liczyła 3 tys. pozycji. Sankcje obejmują zakaz wjazdu do Unii Europejskiej i zamrożenie aktywów. Lista tworzona „przy dużym udziale Polski” – Te sankcje mają ograniczyć możliwości Rosji do atakowania Ukrainy – skomentował w Luksembrugu wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki, który wziął udział w posiedzeniu ministrów w Luksemburgu. Podkreślił, że ta lista była tworzona przy dużym udziale Polski.Jak podkreślił, w czasie, kiedy rosyjski przywódca Władimir Putin „tak bezwzględnie bombarduje nie tylko infrastrukturę krytyczną, nie tylko elektrownie, ciepłownie, dworce, ale też po prostu ludność cywilną (w Ukrainie – red.), to jest właściwa odpowiedź ze strony Zachodu, ze strony Unii Europejskiej, żeby sankcje w tak znaczący sposób zacieśnić”. – Głównym celem jest to, żeby uniemożliwić albo przynajmniej osłabić zdolności Rosji do działań nie tylko na froncie, ale też jeśli chodzi o te najbardziej śmiercionośne w ostatnich tygodniach i miesiącach (...) działania wojenne, czyli użycie rakiet oraz dronów z napędem rakietowym (odrzutowym – red.) – dodał. Czytaj także: Rosja maczała palce w Brexicie? Premier: Takie działania miały miejsceProdukcja broni „trudniejsza i bardziej kosztowna”„Ministrowie spraw zagranicznych państw UE właśnie przyjęli decyzję o objęciu sankcjami blisko 1,6 tys. nowych podmiotów i osób związanych z rosyjskim kompleksem wojskowo-przemysłowym” – poinformowała na platformie X szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.Dodała, że ponad połowa z tych pozycji jest powiązana z łańcuchem produkcji pocisków balistycznych.„Sprawiamy, że produkcja broni, której Rosja używa do zabijania Ukraińców, staje się dla niej znacznie trudniejsza, wolniejsza i bardziej kosztowna” – podkreśliła wysoka przedstawicielka UE ds. zagranicznych i obronnych.Czytaj także: Zamachowiec nie działał sam? Zatrzymani kolejni piloci Flydubai