Katarzyna Kotula w „Gościu poranka”. Zwycięstwo Łukasza Gibały w Krakowie powinno być dla koalicji rządzącej „pomarańczową lampką” – oceniła Katarzyna Kotula. W poniedziałkowym „Gościu poranka” przekonywała, że rząd musi lepiej komunikować swoje sukcesy. Ostro skrytykowała też Adriana Zandberga, a w rozmowie o przemocy w szkołach opowiedziała się za zamknięciem TikToka lub ograniczeniem dostępu do platform społecznościowych dla najmłodszych. Katarzyna Kotula była w poniedziałek gościem Mariusza Piekarskiego. Jednym z głównych tematów rozmowy był wynik wyborów w Krakowie, gdzie Łukasz Gibała pokonał kandydatkę wspieraną przez polityków koalicji rządzącej.– Kraków wysłał jasny sygnał: nie przenoście nam stolicy do Krakowa, nie mówcie nam z Warszawy, kto ma tu rządzić – stwierdziła Kotula. Jej zdaniem wyborcy postawili na polityka, który od lat koncentruje się na sprawach lokalnych.Pytana, czy wynik oznacza zmęczenie wyborców koalicją 15 października, minister zaprzeczyła. Przyznała jednak, że rządzący powinni wyciągnąć z niego wnioski.– To jest może jakaś pomarańczowa lampka dla rządu w takim sensie, żeby lepiej komunikować, więcej mówić o tym, co robimy – powiedziała. Jak dodała, koalicjanci powinni przez ostatni rok wspólnie „grać do jednej bramki”.Kotula uderza w ZandbergaW rozmowie pojawił się również temat coraz ostrzejszego sporu między Nową Lewicą a partią Razem. Kotula przekonywała, że ugrupowanie Adriana Zandberga wybrało inną drogę polityczną niż formacja współtworząca rząd.– Adrian Zandberg wybrał bycie publicystą, a ja wybrałam bycie pełnomocniczką rządu do spraw równości, która właśnie załatwiła 56 milionów złotych na przeciwdziałanie przemocy domowej – mówiła.Minister zestawiła także sejmową aktywność Marceliny Zawiszy z działaniami podejmowanymi przez siebie w rządzie. Oceniła, że droga wybrana przez Nową Lewicę jest „dużo skuteczniejsza”.Zamknąć Tik-TokaOstatnia część rozmowy dotyczyła bezpieczeństwa w szkołach i niedawnych aktów przemocy z udziałem młodych ludzi. Kotula podkreślała, że obecność policji w placówkach oświatowych jest rozwiązaniem tymczasowym, a przeciwdziałanie agresji wymaga również większej uwagi poświęconej sytuacji rodzinnej uczniów.Zwróciła uwagę na przypadki przemocy domowej w rodzinach młodych sprawców oraz zagrożenia wynikające z działania algorytmów internetowych, które mogą promować brutalne treści.Czytaj także: Atak nożem w szpitalu. Pacjent ranił pielęgniarza– Jestem zwolenniczką zamknięcia TikToka, choć rozumiem, że są inne media społecznościowe, inne platformy, na których młodzież też może na to trafić – zadeklarowała.Kotula wskazała również możliwość ograniczenia dostępu do takich platform osobom poniżej 15. roku życia. Wyraziła przy tym nadzieję, że rząd zmieni stanowisko w sprawie podatku cyfrowego, argumentując, że technologiczni giganci zarabiają na użytkownikach, jednocześnie udostępniając młodzieży szkodliwe treści.