Źródłem ognia powerbank. Chwile grozy przeżyli pasażerowie linii lotniczych IndiGo podczas jednego z krajowych lotów w Indiach. Na pokładzie samolotu wybuchł pożar, co wywołało sporą panikę. Powodem ognia był wadliwy powerbank, a samolot musiał awaryjnie lądować. W social mediach pojawiło się 38-sekundowe nagranie, na którym widać pasażerów, którzy początkowo próbują ugasić pożar za pomocą swoich toreb. Ostatecznie do akcji wkroczyła obsługa lotu z gaśnicą.Po incydencie linie lotnicze IndiGo wydały oświadczenie, wyjaśniając zaistniałą sytuację.„Lot IndiGo 6E 6115, lecący z Delhi do Ćennaju w dniu 11 października 2026 r., został przekierowany do Hajdarabadu po wykryciu dymu z prywatnego urządzenia elektronicznego pasażera. Personel pokładowy zareagował natychmiast i sytuację udało się opanować... Zaplanowano samolot zastępczy, który będzie kontynuował podróż do Ćennaju” – tłumaczył lokalny indyjski przewoźnik. Pożar w samolocie, w schowku, nad głową pasażeraNa stronie internetowej IndiGo, w regulaminie bagażowym zapisano, że powerbanki i wszelkie inne baterie litowe mogą być trzymane wyłącznie w bagażu podręcznym. Zgodnie z regulaminem „muszą one pozostać w zasięgu ręki pasażera przez cały czas”, np. pod siedzeniem czy w kieszeni fotela.Czytaj także: Wypadek na lotnisku w Ałmatach. Samolot stanął w płomieniachPrzepisy przewoźnika określają, że takich baterii, że „nie wolno umieszczać w schowkach bagażowych ani w bagażu głównym”. W tym przypadku nagranie wideo pokazuje, że pożar wybuchł w schowku nad głową.