Napastniczka nie znała swoich ofiar. Nożowniczka, która raniła trzy kobiety w szkole dla dorosłych na warszawskiej Pradze, nie znała swoich ofiar. Kiedy usłyszała zarzuty usiłowania zabójstwa trzech osób, przyznała się, ale nie chciała wyjawić, dlaczego to zrobiła. Sąd aresztował ją na trzy miesiące, a 21-latce grozi od 10 lat więzienia do dożywocia. „Zatrzymana wczoraj w szkole przy ul. Mińskiej 21-latka dziś w prokuraturze usłyszała 5 zarzutów. Odpowie za usiłowanie zabójstwa 3 osób, naruszenie nietykalności cielesnej policjantki i groźby karalne. Sąd zastosował tymczasowy trzymiesięczny areszt wobec podejrzanej” – napisała w niedzielę (11 października) na platformie X Komenda Rejonowa Policji Warszawa Praga Południe. Więcej szczegółów ujawniła za to prokuratura. Wiadomo było, że atak miał miejsce w sobotę 10 października około godz. 12:30 na terenie zespołu szkół dla dorosłych przy ul. Mińskiej w Warszawie. I że, młoda kobieta raniła nożem trzy inne niewiasty, a podczas zatrzymania była bardzo agresywna. Tak wyglądał atak nożowniczki na warszawskiej Pradze „Kamila D., uczennica placówki zaatakowała 17-letnią kobietę, która tego dnia składała w szkole dokumenty rekrutacyjne i nie znała napastniczki. Dwie kolejne kobiety – w wieku 17 i 24 lat – doznały obrażeń ciała, gdy ruszyły z pomocą pierwszej zaatakowanej osobie” – poinformowała prokurator Marzena Kiełek – Łopińska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Obrażenia miał także odnieść mężczyzna, który swoją bohaterską postawą nie dopuścił, aby furiatka skrzywdziła więcej osób. Obezwładnił on Kamilę D., nie bacząc na stek wyzwisk i gróźb śmierci ze strony napastniczki. Wezwani na miejsce policjanci zatrzymali agresywną kobietę. Ta stawiała opór i udało się jej nawet kopnąć jedną z funkcjonariuszek. Kamila D. przyznała się do wszystkich zarzutów W niedzielę (11 października) Kamila D. została doprowadzona do Prokuratury Rejonowej Warszawa Praga-Południe, gdzie usłyszała zarzuty. Kobieta odpowie przed sądem za usiłowanie zabójstwa trzech osób, kierowanie gróźb karalnych oraz naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Podejrzana przyznała się do zarzucanych jej czynów, odmówiła jednak składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania, deklarując, że wszystko powie przed sądem. Podczas posiedzenia w sprawie aresztowania nożowniczki, kobieta przyznała się i krótko wyjawiła co nią kierowało. Śledczy nie chcą ujawnić co powiedziała. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe aresztował Kamilę D. Grozi jej od 10 lat więzienia do dożywotniego pozbawienia wolności. Czytaj także: Atak nożowniczki w Warszawie. Dwie nastolatki ranne