„Stewardesa wyrzucona w powietrze”. Osiem osób trafiło do szpitali po silnych turbulencjach na pokładzie samolotu lecącego z Kolumbii do Nowego Jorku. Pasażerowie relacjonowali, że podczas silnych turbulencji osoby bez zapiętych pasów bezpieczeństwa odrywały się od foteli i uderzały głowami o elementy kabiny samolotu. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek podczas lotu kolumbijskich linii Avianca. Airbus A320 wystartował z Medellín w Kolumbii i zmierzał na międzynarodowe lotnisko im. Johna F. Kennedy'ego w Nowym Jorku.W trakcie lotu samolot znalazł się w strefie silnych turbulencji. Ze względu na obrażenia odniesione przez osoby znajdujące się na pokładzie załoga zdecydowała o zmianie trasy i skierowaniu maszyny do Miami na Florydzie.Samolot bezpiecznie wylądował na lotnisku. Na miejscu czekały już służby ratunkowe.Osiem osób trafiło do szpitaliWedług służb pożarniczo-ratowniczych hrabstwa Miami-Dade osiem osób zostało przewiezionych karetkami do szpitali. Jedna z nich wymagała transportu do specjalistycznego centrum urazowego.Linie Avianca przekazały natomiast, że wskutek turbulencji ucierpiało sześciu pasażerów oraz trzech członków personelu pokładowego, czyli łącznie dziewięć osób. Nie wyjaśniono, dlaczego liczba ta różni się od danych podanych przez amerykańskie służby ratunkowe.„Myśleliśmy, że to koniec”Jedna z pasażerek, przedstawiona przez stację NBC 6 jako Pilar, relacjonowała, że początkowo lot przebiegał spokojnie. Po nieco ponad półtorej godziny od startu, kiedy większość podróżnych otrzymała już poczęstunek, samolot wpadł w silne turbulencje.– Myśleliśmy, że to nasz koniec. To było niezwykle intensywne, nigdy w życiu nie doświadczyłam czegoś podobnego. Stewardesa została wyrzucona w powietrze – relacjonowała kobieta.Dodała, że osoby, które nie miały zapiętych pasów bezpieczeństwa, również zostały wyrzucone z foteli. Niektórzy podróżni doznali rozcięć głowy. Członkowie załogi rozdawali im lód, aby mogli przykładać zimne okłady do miejsc urazów.Niebezpieczne turbulencjeTurbulencje są zjawiskiem występującym podczas lotów, jednak w skrajnych przypadkach mogą prowadzić do poważnych obrażeń. Szczególnie narażone są osoby, które w chwili gwałtownych wstrząsów nie mają zapiętych pasów bezpieczeństwa.W lipcu 2025 r. samolot amerykańskich linii Delta Air Lines, lecący z Salt Lake City do Amsterdamu, napotkał silne turbulencje nad stanem Wyoming. Maszyna została skierowana do Minneapolis. Według przewoźnika do szpitali przewieziono 25 osób.Czytaj także: Wiadomo, co zamierzał zamachowiec z samolotu Flydubai. Wyciekły zeznania