Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego. Zaburzenia nerwicowe i nastroju to najczęstsze rozpoznania stawiane przez psychiatrów przyjmujących w ramach NFZ. Z danych Funduszu wynika, że z roku na rok ich liczba rośnie. Sytuacja może być jeszcze gorsza, ponieważ dane te nie obejmują leczenia prywatnego ani osób, które nie uzyskały pomocy. 10 października jest Światowym Dniem Zdrowia Psychicznego. W ramach publicznej ochrony zdrowia z porad psychiatrów skorzystało w tym roku 1,78 mln osób. To o prawie 4 proc. więcej niż rok wcześniej. Dane te dotyczą dzieci i dorosłych oraz obejmują okres od stycznia do lipca – zarówno w 2026, jak i 2025 r.Najwięcej pacjentów leczyło się na zaburzenia nerwicowe – 600 tys. osób w 2026 r., co stanowi wzrost o prawie 5 proc. w stosunku do 2025 r. (572,3 tys. pacjentów). W tej kategorii rozpoznań są także m.in. zaburzenia lękowe i reakcje na stres.Na kolejnym miejscu są zaburzenia nastroju – 306,4 tys. w 2026 r. Tych pacjentów także było więcej niż rok wcześniej, o 2,5 proc. (298,8 tys.).W gabinetach psychiatrów na NFZ najwięcej jest osób z zaburzeniami lękowymi i depresjąZ roku na rok o prawie 18 proc. wzrosła liczba pacjentów z zaburzeniami zachowania i emocji (97,2 tys. w stosunku do 82,4 tys.), a o ponad 16 proc. z zaburzeniami rozwoju psychologicznego (93,5 tys. w stosunku do 80,1 tys.).Czytaj też: Psychiatrzy ostrzegają przed Trumpem. „Mentalnie niezdolny do rządzenia”Nieznacznie spadła z kolei liczba pacjentów ze schizofrenią – ze 155,2 tys. osób w 2025 r. do 154,6 tys. w 2026, oraz z zaburzeniami spowodowanymi używaniem substancji psychoaktywnych – ze 196,8 tys. osób do 194,4 tys.„Dane nie obejmują leczenia prywatnego” Konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. Piotr Gałecki, komentując te dane, zauważył, że nie są one precyzyjną miarą częstości zaburzeń w społeczeństwie, co wynika z dostępności świadczeń i gotowości Polaków do szukania pomocy.– Dane nie obejmują leczenia prywatnego ani osób, które pomocy nie uzyskały – wskazał profesor. Zwrócił też uwagę, że największą grupę stanowią osoby z rozpoznaniami z kategorii zaburzeń nerwicowych.– Wzrost do 600 tys. pacjentów pokazuje skalę potrzeb w tym obszarze – podkreślił profesor.Gałecki zaznaczył, że niewielki spadek liczby pacjentów leczonych z powodu zaburzeń psychotycznych nie oznacza natomiast, że ich potrzeby się zmniejszyły. – Osoby te nadal potrzebują leczenia i wsparcia w codziennym funkcjonowaniu – wskazał. Znaczny wzrost pacjentów z grupy obejmującej ADHDZnaczny wzrost zarejestrowano w grupie obejmującej ADHD – o około 36 proc. (z 36,5 tys. do 49,7 tys. osób).– Może to odzwierciedlać większą świadomość i rozpoznawanie wcześniej przeoczonych trudności. Nie dowodzi, że ADHD występuje o tyle częściej. Ponieważ zestawienie łączy dzieci i dorosłych, nie można przypisywać całego wzrostu dzieciom – podkreślił ekspert.Profesor wskazał na potrzebę rozwoju pomocy blisko miejsca zamieszkania, w tym centrów zdrowia psychicznego oraz współpracy ze szkołami i lekarzami rodzinnymi.Czytaj też: Pięciu psychiatrów z zarzutami po śmierci młodego mężczyzny– Tegoroczny Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego przypomina również, że pacjenci powinni współdecydować o kształcie opieki. Oceniając system, trzeba pytać także o czas oczekiwania i skuteczność leczenia – powiedział Gałecki.Ilu psychiatrów jest w Polsce?Dane NFZ dotyczą zarówno porad udzielanych ambulatoryjnie – także w pilotażowych Centrach Zdrowia Psychicznego – jak i leczenia szpitalnego i na oddziałach dziennych.W 2025 roku w publicznej ochronie zdrowia pracowało łącznie 5393 psychiatrów osób dorosłych, w tym 1849 w trakcie specjalizacji. W 2026 – 5427 psychiatrów, z których 2050 jest w trakcie specjalizacji.Spadła obsada lekarska w Centrach Zdrowia Psychicznego – o 277 psychiatrów. W 2025 roku pracowało w nich 2870 lekarzy, rok później – 2593.Z roku na rok z kolei wzrosła liczba lekarzy psychiatrów dzieci i młodzieży – z 874 do 922. W tym czasie w trakcie specjalizacji było analogicznie 420 i 481 lekarzy.Czytaj też: Zarobki lekarzy. Oto minimalne wynagrodzenie specjalistów i rezydentów