Najwięcej w woj. mazowieckim. W piątek w całej Polsce zamknięto 59 szkół – poinformowała szefowa MEN Barbara Nowacka. Zaznaczyła, że nie była to odgórna decyzja MEN, tylko organów prowadzących szkoły. Zapowiedziała też więcej treningów w szkołach dotyczących różnych sytuacji kryzysowych. Podczas konferencji prasowej w MSWiA ministra edukacji przekazała, że zamknięto 59 szkół w całej Polsce. Najwięcej, czyli 45, w woj. mazowieckim, dziewięć w woj. kujawsko-pomorskim, trzy w woj. świętokrzyskim i po jednej w województwach: podlaskim i warmińsko-mazurskim.Ministra zaznaczyła, że nie była to odgórna decyzja MEN, „bo też nie było żadnej przesłanki, bo odgórnie ją podjąć lub nie podjąć”, lecz decyzje organów prowadzących szkoły, czyli samorządów, czasem na wniosek dyrektora szkoły.– Dyrektorzy mają autonomię i samorządy też mają tę możliwość decydowania i uznaliśmy, że jest to najlepsze rozwiązanie, bo dyrektor i często samorządowiec wiedzą lepiej, jaka jest atmosfera – wyjaśniła. Dodała, że część szkół oferowała zajęcia opiekuńczo-wychowawcze. Czytaj też: Policja skontrolowała 15 tysięcy szkół. Akcja będzie kontynuowanaMinistra edukacji zapowiada wzmocnienie ćwiczeńNowacka zapowiedziała też „wzmocnienia ćwiczeń dotyczących różnych sytuacji kryzysowych” do co najmniej raz na półrocze. Treningów ma być więcej – nie tylko w sytuacji pożaru, ale również na wypadek alarmu dronowego czy wkroczenia napastnika do szkoły.Na pytanie PAP, czy wiadomo, jaka w piątek była frekwencja w szkole, Nowacka odparła: – Kuratorzy nie dostarczają nam takich danych, dlatego że wymagałyby od każdej z 20 tys. szkół pozyskania dodatkowych informacji.Jak przekazała, „dyrektorzy szkół mają dzisiaj naprawdę inne wyzwania”. – My ich prosimy, żeby uspokajali sytuację, by mądrze rozmawiali o zagrożeniach płynących z sieci, o tym, jak reagować. I buchalteria nie wydaje mi się tutaj priorytetem – dodała. Ataki w placówkach oświatowych. Jedna osoba nie żyjeW czwartek w szkole podstawowej w Leszczydole-Nowinach (woj. mazowieckie) 15-latek zaatakował trzy osoby, w tym 37-letnią pracownicę placówki, która zmarła. Dzień wcześniej w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce 19-latek zaatakował nożem dziewięć osób, w tym pięcioro uczniów i dwoje nauczycieli. Miał również plecak z materiałem wybuchowym domowej roboty.Policjanci udaremnili też prawdopodobny atak w szkole w Sierpcu. Zatrzymany 17-latek, który groził, że „zrobi coś złego”, usłyszał zarzuty i został aresztowany na dwa miesiące.Po informacji o tym, że jeden z napastników miał na sobie kask z kamerą do transmisji nagrania, pojawiły się informacje o rzekomym challenge'u wśród uczniów. To dementuje policja. Czytaj też: Okłamały policjantów. Nastolatki wymyśliły historię o nożowniku