600 ton węgla. W prowincji Santa Cruz na południu Argentyny wykoleił się pociąg przewożący 600 ton węgla. Państwowa spółka wydobywcza Yacimientos Carboníferos Río Turbio (YCRT), do której należy skład i jego ładunek, nie wyklucza, że do wypadku mogło dojść w wyniku celowego działania – poinformowały w czwartek argentyńskie media. Jak podał dziennik „La Nación”, do zdarzenia doszło w środę na trasie łączącej górnicze miasto Rio Turbio z portem Punta Loyola nad Oceanem Atlantyckim. Z torów wypadły lokomotywa oraz trzy wagony.Na torowisku znaleziono metalowy przedmiot Gubernator prowincji Santa Cruz Claudio Vidal poinformował, że na torowisku znaleziono metalowy przedmiot, który mógł przyczynić się do wykolejenia. Zaznaczył jednocześnie, że kilka dni wcześniej przeprowadzono kontrolę tego odcinka trasy i nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości.Vidal podkreślił, że na obecnym etapie nie można wykluczyć żadnej z hipotez dotyczących przyczyn wypadku. Jak zaznaczył, śledczy muszą ustalić, w jaki sposób przedmiot znalazł się na torach, czy miał bezpośredni wpływ na wykolejenie oraz czy zdarzenie mogło być wynikiem celowego działania.Służby nie wykluczają sabotażu Według agencji EFE YCRT zwróciła się do władz o zbadanie sprawy pod kątem możliwego sabotażu. W wypadku uszkodzona została jedyna lokomotywa należąca do spółki.Władze prowincji zwróciły uwagę, że do zdarzenia doszło w ważnym momencie dla przedsiębiorstwa, które stopniowo odbudowuje swoją działalność wydobywczą i podpisało umowę na sprzedaż 210 tys. ton węgla.– Jeśli ktokolwiek chce utrudnić odbudowę YCRT, musi wiedzieć, że Santa Cruz będzie bronić swojego węgla, pracowników i produkcji – oświadczył gubernator Vidal.Przyczyny wykolejenia nie zostały dotąd jednoznacznie ustalone, a możliwość sabotażu pozostaje przedmiotem wyjaśnień.Czytaj także: Czeski przewoźnik zawiesił ważne połączenie z Przemyśla. Wskazał powód