Lot trwał 41 minut. W Polsce temat służby krajowi wśród elit politycznych jest tematem tabu i, jak pokazują ostatnie wydarzenia, wywołuje bardzo nerwowe reakcje. Inaczej jest na świecie. Dla wielu koronowanych głów wręcz obowiązkiem patriotycznym jest zdobycie użytkowych kompetencji. Ostatnio do grona tego dołączyła królowa Tajlandii Suthida zostając pilotem myśliwca Gripen. W social mediach z dużym zainteresowaniem spotkał się film na którym widać jej premierowy lot samolotem JAS 39C Gripen. Królowa Suthida została pierwszą kobietą pilotem Gripena w Tajlandii.Lot trwał 41-minut, a start odbył się z bazy 7. Skrzydła Królewskich Tajskich Sił Powietrznych (RTAF). Jego świadkiem był sam król Maha Vajiralongkorn.Indywidualny lot był ostatnim etapem kursu adaptacyjnego na samolot myśliwsko-szturmowy typu 20, co jest oznaczeniem Gripenów w RTAF. Królowa odbyła kurs na zaproszenie sił powietrznych, zgodnie ze standardowym programem szkolenia pilotów Gripenów RTAF.Szkolenie rozpoczęło się między czerwcem, a lipcem 2026 rokuProgram rozpoczął się między czerwcem a lipcem 2026 roku. Obejmował m.in. 20 misji wykonanych na symulatorach. Potem królowa pilotowała dwumiejscowego Saaba JAS 39D Gripen z instruktorem, wylatując około 10 godzin. Kolejnym etapem był lot jednomiejscowym JAS 39C.Czytaj także: Księżniczka Wiktoria będzie oficerem szwedzkiego wojskaW rodach królewskich służba krajowi jest traktowana jak obowiązek. Przeszkolenie wojskowe przechodziły m.in. księżniczki Norwegii i Hiszpanii, książęta Danii czy Anglii. Ten ostatni – książę Harry – był nawet na misji w Afganistanie.