Wyższe opłaty za zezwolenia sprzedaży. Sejm przyjął projekt ustawy antyalkoholowej. Propozycja Lewicy i Polski 2050 zakłada m.in. zakaz sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, całkowity zakaz jego reklamy i promocji oraz podwyższenie opłat za zezwolenia na sprzedaż. Projekt od początku dzielił koalicję rządzącą i opozycję. Teraz zostanie skierowany do prac Senatu. Za przyjęciem zmian w ustawie o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zagłosowało 400 posłów, 29 było przeciwko, a 4 osoby wstrzymały się od głosu. Przyjęty projekt ustawy przewiduje wprowadzenie w całym kraju zakazu sprzedaży alkoholu od godz. 22 do 6. Ograniczenie nie miałoby dotyczyć m.in. lokali gastronomicznych i lotnisk. Autorzy projektu chcą również całkowitego zakazu reklamy i promocji napojów alkoholowych, w tym piwa. Za złamanie przepisów ma grozić grzywna od 30 tys. do 1 mln zł albo kara ograniczenia wolności.Wyższe opłaty i ostrzeżenia na opakowaniachProjekt przewiduje również podwojenie opłat za zezwolenia na sprzedaż alkoholu. W przypadku napojów zawierających do 18 proc. alkoholu opłata wzrosłaby z 525 do 1050 zł, a dla mocniejszych trunków – z 2100 do 4200 zł.Sprzedawca miałby obowiązek sprawdzenia wieku klienta, jeśli ma wątpliwości co do jego pełnoletności. Na opakowaniach alkoholu mają pojawić się także ostrzeżenia dotyczące m.in. szkodliwości picia w ciąży, prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu oraz wpływu alkoholu na osoby poniżej 18. roku życia.Zmiany dotyczą również opakowań. Pojemniki na alkohol o pojemności do 300 ml miałyby być wykonywane wyłącznie ze szkła lub metalu.Czytaj także: Eksplozja w domu w Lubelskiem. Strażacy wydobyli ciałoProjekt podzielił koalicjęW środę podczas debaty Lewica i Polska 2050 argumentowała, że ograniczenie dostępności alkoholu jest konieczne ze względów zdrowotnych i bezpieczeństwa. Wioleta Tomczak z Polski 2050 wskazywała, że koszty nadmiernego spożycia alkoholu w Polsce szacowane są na 85-185 mld zł rocznie, podczas gdy wpływy z akcyzy wynoszą około 14 mld zł. Joanna Wicha z Lewicy powoływała się natomiast na badania, według których zmiany popiera 80 proc. społeczeństwa.Przepisy wzbudziły jednak sprzeciw PSL, które popiera ograniczanie dostępności alkoholu, ale obawia się, że część rozwiązań może uderzyć w polską branżę winiarską. Krzysztof Paszyk zapowiedział, że dzięki zaproponowanym oprawkom, które przygotowaliśmy, aby jeden cel nie wykluczał tej branżyProjekt poparło KO. Adrian Witczak przekonywał, że państwo powinno skutecznie ograniczać sprzedaż i spożycie alkoholu, a wprowadzenie ograniczeń dotyczących nocnej sprzedaży oraz reklamy odpowiada także na postulaty samorządów.Zastrzeżenia zgłaszała także Unia Centrum, wskazując na możliwe problemy z organizacją degustacji, pokazów czy festiwali.Opozycja też niejednomyślnaPodzielone były również kluby opozycyjne. Konfederacja krytykowała m.in. nocne ograniczenia sprzedaży oraz przepisy dotyczące reklamy napojów bezalkoholowych. Rozwój Plus pozytywnie oceniał pomysł zakazu reklamy alkoholu, ale sceptycznie odnosił się do odgórnej nocnej prohibicji. PiS wskazywał zarówno rozwiązania oceniane pozytywnie, jak i budzące kontrowersje.Czytaj także: Pożar zniszczył halę. W środku znajdowały się niebezpieczne substancje