Policja poszukuje tajemniczej pary. Właściciele kotów na pograniczu Toskanii i Umbrii we Włoszech są przerażeni. W ostatnim czasie dochodzi do masowych zaginięć ich pupili. – To się zdarza co roku. Niestety, to rodzaj ofiary w ramach przygotowań do Halloween – tłumaczy przedstawicielka Krajowej Agencji Ochrony Zwierząt. Sprawę nagłośnił regionalny dziennik „La Nazione”. Policja ma odbierać zgłoszenia o zaginięciach zwierząt codziennie. Problem dotyczy szczególnie okolic dolnej Toskanii i Górnego Tybru w Umbrii. Skłonił on też lokalne stowarzyszenia do zaalarmowania organów ścigania w celu powstrzymania tego, co wygląda na zaplanowane działania.– Złożyłam skargę do karabinierów w imieniu stowarzyszenia: mam nadzieję, że sprawcy zostaną złapani jak najszybciej. Skontaktowałam się również z policją w Città di Castello, ponieważ również tutaj, podobnie jak w San Giustino i Citerna, dochodziło do zaginięć kotów – poinformowała media Maria Rosa Incandela, prezes oddziału Krajowej Agencji Ochrony Zwierząt (ENPA) w Sansepolcro, cytowana przez „La Nazione”. Koty to „rodzaj ofiary w ramach przygotowań do Halloween”Przedstawicielka ENPA przedstawiła też hipotezę, która ma wyjaśnić masowe zaginięcia kotów.– To się zdarza co roku. Niestety, to rodzaj ofiary w ramach przygotowań do Halloween. Bardzo specyficzny rytuał w tygodniach poprzedzających święto. Koty mogły zostać schwytane przez osoby spoza Włoch, którym być może nawet płacono za to konkretne zadanie – stwierdziła Incandela w „La Nazione”.Czytaj także: „Zawsze wracał”. Dlaczego nie powinniśmy wypuszczać kotów na zewnątrz?Aktywistka przypomniała zdarzenie jeszcze sprzed pandemii, kiedy to w okolicach Citta di Castello odkryto szczątki spalonych kotów, które padły ofiarami rytualnych obrzędów sekty. W rejonie zaginięć zwierząt mieszkańcy zauważyli też ciemny samochód z mężczyzną i kobietą w środku. W Citerna kobieta miała być widziana jak chwyta kota i zabiera go do auta. Ten sam samochód widziano także w Citta di Castello. Niestety nieznany jest numer rejestracyjny auta i nie zidentyfikowano podejrzanej pary.