Kilkadziesiąt osób rannych. Dotychczas pod gruzami w Pryłukach na Ukrainie odnaleziono 22 ofiary śmiertelne, które zginęły w wyniku środowego ataku rosyjskiej rakiety na blok mieszkalny. Wśród zabitych jest pięcioro dzieci, w tym troje niemowląt. 54 osoby zostały ranne, w tym siedmioro dzieci. Ratownicy nadal przeszukują i usuwają gruzy oraz rozbierają zniszczoną konstrukcję budynku. W Pryłukach, w miejscu rosyjskiego ataku, przez całą noc trwały poszukiwania i akcje ratownicze. Do środy rano potwierdzono śmierć 22 osób, w tym pięciorga dzieci. Kolejne 54 osoby zostały ranne, w tym siedmioro dzieci.Rosyjska rakieta trafiła w blok mieszkalnyPodczas akcji ratunkowej ratownikom udało się uratować 15 osób, w tym jedno dziecko.Obecnie ratownicy kontynuują usuwanie gruzów i rozbiórkę zniszczonych konstrukcji.Wciąż niezamknięty bilans wczorajszych ataków na Ukrainę to 30 ofiar śmiertelnych. Rosjanie uderzali m.in. w Kijów i w Krzmieńczuk. W ukraińskiej stolicy rosyjskie ataki z powietrza trwały też nocą. W wyniku uderzenia drona w blok mieszkalny w kijowskiej Desnianskiej dzielnicy zginęło dwóch cywilów.Czytaj również: UE rozważa reakcję na ataki Rosji. Przygotowania na „czarny scenariusz”