Jest projekt ustawy. Niemiecki rząd przyjął projekt ustawy przeciwko przemocy cyfrowej. Projekt, którym teraz zajmie się Bundestag, wprowadza kilka nowych przepisów karnych i rozszerza ochronę przed nagraniami o charakterze intymnym – informuje „Deutsche Welle”. W myśl przygotowanych przepisów każdy, kto poprzez wykorzystanie prawdziwych lub sfałszowanych nagrań z obrazem poniża drugą osobę, czyniąc z niej obiekt seksualny wbrew jej woli, powinien podlegać sankcjom karnym.Definicje nowych przestępstCel ten ma zostać osiągnięty poprzez stworzenie prawnych definicji nowych przestępstw. Ponadto ma zostać ułatwione egzekwowanie prawa przez osoby poszkodowane. W stosunku do pierwszego projektu ministerstwa, opublikowanego w kwietniu, wprowadzono kilka zmian.Chodzi o wojeryzm w sieci, oglądanie filmów przedstawiających gwałty, tworzenie i rozpowszechnianie deepfake'ów o treści seksualnej, jak również o nowe przepisy dotyczące nadużywania tożsamości oraz cyberstalking za pomocą lokalizatorów GPS.Zobacz też: Science washing i fałszywa nauka w służbie dezinformacjiW przyszłości karze będzie można poddać osoby, które bez upoważnienia wyświetlają, pozyskują lub posiadają nagrania przedstawiające rzeczywisty gwałt. Obejmuje to również strumieniowanie bez trwałego zapisywania. Przewiduje się karę pozbawienia wolności do dwóch lat lub grzywnę.Obecnie posiadanie takich nagrań nie podlega sankcjom karnym, jeśli ofiarami były osoby dorosłe. Wedle aktualnie obowiązującego w Niemczech prawa nie jest też zabronione tworzenie i przekazywanie nagrań wideo przedstawiających gwałt; również nie każde rozpowszechnianie podlega automatycznie karze. Nowe prawo przewiduje, że za czyny te będzie grozić kara pozbawienia wolności do trzech lat lub grzywna.Kary za nadużycie tożsamości w sieciKarane ma być nadużycie tożsamości w sieci. Ma ono miejsce wtedy, gdy ktoś zakłada fałszywy profil lub konto w imieniu innej osoby, a następnie bez upoważnienia udostępnia za jego pośrednictwem treści osobom trzecim – pod warunkiem, że treść ta mogłaby znacząco zaszkodzić reputacji danej osoby.Zakazane będą sztucznie wygenerowane lub zmanipulowane zdjęcia i filmy, które sprawiają wrażenie, jakby przedstawiały konkretną, rzeczywistą osobę z odsłoniętymi intymnymi częściami ciała lub podczas czynności seksualnych. Oznaczenie zdjęcia lub wideo jako fałszywe lub wygenerowane przez sztuczną inteligencję zasadniczo nie powinno wykluczać pociągnięcia do odpowiedzialności karnej. Odpowiedzialność karna – grzywna lub kara pozbawienia wolności do dwóch lat – przewidziana jest również w przypadku, gdy ktoś tworzy deepfake'a na własny użytek.Śledzenie za pomocą GPS będzie karane w sytuacjach, gdy chodzi o tzw. cyberstalking. W projekcie ustawy czytamy: „Kto bez upoważnienia, w sposób powtarzalny lub ciągły, za pomocą technologii informacyjnych lub komunikacyjnych monitoruje miejsce pobytu lub działalność innej osoby w sposób, który może wyrządzić monitorowanej osobie znaczną szkodę, podlega karze pozbawienia wolności do dwóch lat lub grzywny”. Rodzaj używanego urządzenia nie ma przy tym znaczenia. Dla osób dotkniętych przemocą cyfrową praktyczne znaczenie ma przede wszystkim możliwość zobowiązania serwisu komunikacyjnego, operatora platformy lub dostawcy usług internetowych do udzielenia informacji na temat tożsamości osoby naruszającej ich prawa. O tym, czy nowa procedura uzyskiwania informacji jest dopuszczalna w konkretnym przypadku, ma rozstrzygać sąd.