Budżet przedmiotem negocjacji. Komisarz UE ds. budżetu Piotr Serafin zaapelował w Parlamencie Europejskim o porozumienie w sprawie przyszłego wieloletniego budżetu UE na lata 2028–2034. Jak podkreślił, nowe ramy finansowe powinny odpowiadać na wspólne wyzwania Europy, m.in. w zakresie konkurencyjności, obronności i bezpieczeństwa, oraz zapewniać obywatelom stabilność i przewidywalność. Negocjacje nad budżetem UE na lata 2028–2034W ciągu najbliższych tygodni w Unii Europejskiej będą toczyć się negocjacje w sprawie przyszłego wieloletniego budżetu UE na lata 2028–2034. Do końca roku zaplanowano trzy szczyty UE, na których zostaną podjęte próby znalezienia kompromisu.– Ponad rok temu Komisja przedstawiła propozycję kolejnych wieloletnich ram finansowych UE. Zaproponowaliśmy budżet odzwierciedlający wyzwania, przed którymi stoi dziś Europa, w szczególności w zakresie konkurencyjności, obronności i bezpieczeństwa – powiedział Piotr Serafin podczas debaty w PE w Strasburgu.Nowe źródła finansowania unijnego budżetuKomisarz zwrócił uwagę, że istotnym elementem propozycji jest finansowanie budżetu w znacznym stopniu z nowych zasobów własnych UE. Podziękował Parlamentowi Europejskiemu za poparcie dla tego rozwiązania. Czytaj także: Unijny budżet na kolejne lata. Priorytetami „obronność i bezpieczeństwo”Budżet odpowiadający na wspólne wyzwaniaSerafin ocenił jednocześnie, że proponowany budżet jest „nowoczesny", ponieważ koncentruje się na wyzwaniach, których poszczególne państwa członkowskie często nie są w stanie skutecznie rozwiązać samodzielnie.Chodzi, jak mówił, o działania przynoszące największą europejską wartość dodaną przy możliwie najniższych kosztach.Krytyka podejścia „juste retour”Skrytykował podejście polegające na ocenianiu budżetu UE przede wszystkim przez pryzmat tego, ile każde państwo wpłaca do wspólnej kasy i ile z niej otrzymuje.– Ostatecznie budżetu Unii nie można sprowadzić do prostej logiki „juste retour” – powiedział, odnosząc się do zasady „sprawiedliwego zwrotu”. To zasada w polityce i finansach międzynarodowych, polegająca na tym, że państwo wpłacające środki do wspólnego budżetu oczekuje ich proporcjonalnego zwrotu.Czytaj także: Parlament Europejski podnosi poprzeczkę. Chce większego budżetu UEBudżet jako narzędzie stabilnościJak wyjaśnił, unijny budżet ma odpowiadać na wspólne wyzwania, których państwa członkowskie nie są w stanie skutecznie rozwiązać w pojedynkę. – W tych burzliwych czasach Unia Europejska stała się kotwicą stabilności, także dla naszych obywateli. Potrzebujemy porozumienia w sprawie budżetu, aby zachować stabilność i przewidywalność dla naszych obywateli w świecie, który nieustannie się zmienia, i zmienia się na gorsze – powiedział.Dalsze negocjacje w rękach państw i PESerafin podkreślił, że obecnie odpowiedzialność za dalsze negocjacje spoczywa na współprawodawcach, czyli państwach członkowskich i Parlamencie Europejskim.Zwrócił przy tym uwagę, że w debacie dotyczącej przyszłego budżetu nie słyszał o kwestionowaniu priorytetów przedstawionych przez Komisję. – Pytanie nie brzmi więc, czy te inwestycje są potrzebne. Pytanie brzmi raczej, jak wiele z nich powinniśmy realizować wspólnie na poziomie europejskim, ponieważ jest to tańsze i bardziej efektywne, a jak wiele będzie realizowane wyłącznie na poziomie krajowym – powiedział. Czytaj także: Irlandzka prezydencja rozpoczyna negocjacje nad nowym budżetem UE