Nie miała zimowego wyposażenia. Do poważnych wypadków w ostatnich dniach doszło w Tatrach. Dziś, około godziny 11, turystka spadła w rejonie Koziej Przełęczy i w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala. Z kolei we wtorek ratownicy TOPR ruszyli do pomocy turystce, która spadła z rejonu Zawratu w kierunku Zmarzłego Stawu. Jej życia, mimo prowadzonej reanimacji, nie udało się uratować. Jak informuje ratownik dyżurny TOPR Tomasz Wojciechowski, około godziny 11 doszło do wypadku w rejonie Koziej Przełęczy. W wyniku upadku z wysokości turystka doznała poważnych obrażeń i w ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala. Nagłe zatrzymanie krążenia u turystki Z kolei wtorkowe zdarzenie zostało natychmiast przekazane załodze śmigłowca, która wracała do Zakopanego po zakończeniu akcji ratunkowej pod Szpiglasową Przełęczą.Po dotarciu na miejsce ratownicy desantowali się w rejonie Zawratowego Żlebu, gdzie znajdowała się poszkodowana. Wraz z nimi na miejsce trafił niezbędny sprzęt medyczny i ratowniczy.Nagłe zatrzymanie krążenia Niestety, mimo wielominutowych wysiłków ratowników TOPR oraz personelu zakopiańskiego szpitala, życia młodej turystki nie udało się uratować.Ratownicy medyczni stwierdzili u turystki nagłe zatrzymanie krążenia i niezwłocznie rozpoczęli zaawansowane zabiegi resuscytacyjne.Były one kontynuowane również podczas transportu śmigłowcem do Zakopanego.Trudne warunki w TatrachTo kolejny w ostatnich dniach śmiertelny wypadek w Tatrach. Służby przypominają, że obecnie w Tatrach są bardzo trudne warunki. Wymagają one odpowiedniego sprzętu i wysokich umiejętności używania go w twardym, oblodzonym terenie. Czytaj także: Śmiertelny wypadek w szwajcarskich Alpach. Polak spadł w przepaść