Dyktator kończy 74 lata. W dniu urodzin kremlowskiego despoty rosyjska armia znów zaatakowała ukraińskie miasta z powietrza. Wołodymyr Zełenski poinformował, że w nocnych i porannych nalotach Rosji na jego kraj zginęło kilkanaście osób. Liczba zabitych ciągle rośnie. Najwięcej ofiar śmiertelnych jest w Pryłukach w obwodzie czernihowskim. Zginęło tam 13 osób, w tym czworo dzieci, a rannych zostało 50 – powiadomiła w środę prokuratura obwodowa w Czernihowie.Wcześniej prezydent Wołodymyr Zełenski mówił o 5 ofiarach śmiertelnych w Pryłukach.Dwie osoby zginęły w Krzemieńczuku w obwodzie połtawskim, dwie w Kijowie, a jeszcze dwie w Ołeksandrii w obwodzie kirowohradzkim. „Dziś rosyjska armia 'podarowała' (przywódcy Rosji Władimirowi) Putinowi na urodziny zniszczenie budynku mieszkalnego w Pryłukach w obwodzie czernihowskim. Był to zwykły pięciokondygnacyjny blok. Niestety, na tę chwilę wiadomo o pięciu zabitych i 26 rannych, w tym pięciorgu dzieci. Pod gruzami nadal mogą być ludzie” – napisał Zełenski w serwisach społecznościowych.Powiadomił także o atakach na miasta: Kijów, Dniepr, Krzemieńczuk, Zaporoże i Ołeksandrię. „Łącznie tej nocy zaatakowano infrastrukturę Kijowa i 12 obwodów” – podkreślił ukraiński prezydent.Zobacz także: Kim w liście do Putina o świętej wojnie. „Mój najdroższy przyjacielu”