Zarobił 1,5 mln zł w rok. Dawid K. – lekarz i były radny KO w jednej z warszawskich dzielnic stawił się w prokuraturze. Przesłuchanie miało trwać wiele godzin. Według doniesień radia Zet, mężczyzna usłyszał zarzuty. Prokuratura przekaże szczegóły w środę. W czerwcu bieżącego roku opinia publiczna dowiedziała się o nieprawidłowościach w Szpitalu Południowym.Młody lekarz bez specjalizacji – Dawid K. – miał kierować SOR-em w tej placówce. Co więcej, w ciągu roku mężczyzna zarobił ponad 1,5 mln złotych. Sprawa wywołała powszechne oburzenie.Do dymisji podały się dwie wiceprezydentki miasta, a rząd przygotował kilka projektów ustaw związanych z widełkami wynagrodzeń dla lekarzy oraz ich jawnością. K. zrezygnował z członkostwa w KO i z mandatu radnego dzielnicy Ursus; zwrócił też szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – pół miliona złotych, które szpital musiał mu oddać ze względu na brak możliwości zaksięgowania.Salonik VIP i skandal w prosektoriumWarszawska prokuratura okręgowa prowadzi dwa śledztwa w sprawie szpitala. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie – nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Prokuratura wszczęła również postępowanie sprawdzające w sprawie prosektorium Szpitala Południowego. Jest ono prowadzone pod kątem tzw. łapownictwa menadżerskiego, a także znieważenia zwłok.W Szpitalu Południowym trwa też kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia, która ze względu na wielowątkowość postępowania potrwa najprawdopodobniej do października.