„Trójkąt polityczny” Wyrzucono go z PiS-u i został wicemarszałkiem Sejmu. Prawa ręka Mateusza Morawieckiego i wiceprezes stowarzyszenia Rozwój Plus. Marcin Horała w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką i Renatą Grochal w „Trójkącie politycznym” opowiedział o politycznych planach, zaatakował rząd Donalda Tuska i wyszedł z propozycją alternatywną wobec pomysłu na przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej. W pierwszej części programu, polegającej na serii krótkich pytań i odpowiedzi Horała ocenił, że Jarosław Kaczyński nie jest jedynym liderem prawicy, lecz jednym z kilku liderów konserwatywnych w kraju. Odniósł się także do głośnej w ostatnich dniach sprawy prezydenckich koni, którą określił, jako „żenujący temat zastępczy”. Pytany o to, jakim ministerstwem chciałby pokierować po wyborach w 2027 roku odparł, że „chciałby, żeby był dobry rząd”. – Mogę nie być ministrem – stwierdził.Odpowiadając na pytanie o to, czy Mateusz Morawiecki chce wrócić na fotel premiera, stwierdził, że „pewnie by nie odmówił”. – Nie jest osobą opętaną tą myślą. Gdy byłem w PiS potrafił zaproponować inne osoby na kandydata na premiera – powiedział. „Poszliśmy daleko do przodu”Pytany o relacje polsko-amerykańskie i budowę amerykańskiej bazy w Polsce, mówił o złych – jego zdaniem – relacjach Donalda Tuska z Donaldem Trumpem. Odnosząc się natomiast do sprawy rzekomych nacisków, które miał wywierać na Władysława Kosiniaka-Kamysza w sprawie wyjścia z koalicji prezydent USA, powiedział, że „rząd Stanów Zjednoczonych i prezydent Trump nie sądzę, by chcieliby zawracać sobie głowę tak daleko idącym ręcznym sterowaniem na polskiej scenie politycznej”.CZYTAJ TAKŻE: Kulisy wizyty u Trumpa. „Kosiniak-Kamysz nam dziękował”Prowadzące program Renata Grochal i Aleksandra Pawlicka zapytały, czy w sprawie amerykańskiej bazy nie można było zrobić więcej w czasach, gdy rządził PiS. – Nie mieliśmy wtedy tak sprzyjającej administracji. Teraz mamy sytuację, jaką mamy. Nie ma co gdybać – powiedział Horała, zastrzegając, że w czasach Zjednoczonej Prawicy „dużo rzeczy udało się uzyskać”. – Bazę rotacyjną, szczyt NATO, ocieplenie stosunków po atakach na Ukrainę. Zawsze można więcej, ale poszliśmy bardzo daleko do przodu – wyliczał. Skrytykował również premiera Donalda Tuska. – Donald Tusk co parę miesięcy z poważną miną ostrzega, że jest niebezpieczeństwo. Powinien działać, a w alarmistyczny sposób ostrzega, a potem nic się nie dzieje – stwierdził. Powszechne przeszkolenie wojskoweOdnosząc się do propozycji Sławomira Mentzena, by przywrócić powszechny pobór wojskowy, ocenił, że „dwa lata w koszarach to często było malowanie trawy na zielono”. – Armia nie ma cienia infrastruktury, żeby tylu ludzi utrzymywać – powiedział i przedstawił propozycję trzymiesięcznego powszechnego przeszkolenia.– Trzy miesiące to jest na tyle dużo, że nie wyrywa ludzi z toku ich życia, jest akceptowalne społecznie i ma na uwagę możliwości wojska. Jakaś forma powszechnego przeszkolenia musi być – podkreślił. Horała o potencjalnych koalicjantachZ kim Rozwój Plus mógłby zawrzeć koalicję? Horała powiedział, że nie wyklucza możliwości powyborczej koalicji z Prawem i Sprawiedliwością, ale wykluczył możliwość koalicji z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna. – Co do Konfederacji bezprzymiotnikowej jest bardzo wiele różnic, ale myślę, że bylibyśmy się w stanie dogadać na dużo lepszy rząd niż obecny – stwierdził. Skrytykował przy tej okazji Prawo i Sprawiedliwość. Mamy w Polsce przytłaczającą większość ludzi, którzy źle oceniają rząd – mówił – a z tej grupy ludzi co trzeci tylko chce głosować na największą partią opozycyjną.Jak wskazał, „w sposób naturalny, jak ktoś źle ocenia rząd, to powinien być inklinowany, by na opozycję głosować, a skoro tak jest, że co trzeci to znaczy, że ta oferta jest nietrafiająca do Polaków. Polacy chcą czegoś innego, taką ofertą jest Rozwój Plus”.Kategorycznie wykluczył możliwość jakiejkolwiek koalicji z Koalicją Obywatelską. – Celem jest zmiana złego rządu, więc wejście w koalicję z tym złym rządem jest bez sensu – powiedział.