Przesłuchano ponad 50 świadków. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej zakończyła przesłuchiwanie świadków i zbieranie materiału dowodowego w sprawie wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. W piątek komisja ma przyjąć sprawozdanie, które następnie trafi do marszałka Sejmu. Komisja zakończyła zbieranie dowodówPrzewodniczący komisji Zdzisław Gawlik (KO) podkreślił, że prace komisji jeszcze się nie zakończyły. – Zakończone zostało zbieranie materiałów dowodowych i przesłuchanie świadków. – Rozpoczęliśmy przygotowywanie sprawozdania końcowego, które przedstawimy marszałkowi Sejmu – powiedział Gawlik dziennikarzom po posiedzeniu.Dodał, że dopóki marszałek Sejmu nie otrzyma sprawozdania, to wszystkie informacje z prac komisji „objęte są klauzulą, tajemnicą”.Dlaczego nie przesłuchano Adama Glapińskiego?Pytany, dlaczego nie udało się przesłuchać prezesa Glapińskiego, Gawlik odparł, że przy rozpatrywaniu wniosku i ocenie zarzutów warunkiem nie jest przesłuchanie osoby nim objętej. – Po drugie, pan Adam Glapiński nie skorzystał z przysługującego mu prawa do odniesienia się do wniosku i do treści zarzutów – dodał.Zgodnie z informacją na stronie Sejmu, komisja planuje przyjąć sprawozdanie w piątek 9 października.Ponad 50 przesłuchanych świadkówPrace komisji w tej sprawie trwają od maja 2024 roku. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.Dotychczas – zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej – posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich są członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło czy były premier Mateusz Morawiecki.Czytaj także: NBP ujawnia dane o rezerwach. Polskie złoto warte setki miliardówWniosek o Trybunał StanuPremier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 roku. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024 roku.We wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.W lutym 2026 roku. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.Stanowisko NBP i GlapińskiegoNBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku w tej sprawie.Czytaj także: Kotecki o sytuacji gospodarczej: Dochodzimy do granic Co dalej z postępowaniem?Zgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028 roku.Czytaj także: ABW zatrzymała byłych i obecnych menadżerów Orlenu. Pięć osób z zarzutami