To strefa ekonomiczna Bułgarii. Dwa statki handlowe zostały zaatakowane przez drony na Morzu Czarnym, w odległości około 80 mil morskich na wschód od bułgarskiego miasta Bjała. Jedna z jednostek została zatopiona. Do ataku doszło w wyłącznej strefie ekonomicznej Bułgarii. Jeden ze statków, pływający pod banderą Togo, został poważnie uszkodzony i zatonął. Los jego załogi pozostaje nieznany, a trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa.Drugi zaatakowany statek, pływający pod banderą Palau, stanął w ogniu. Jego 18-osobowa załoga opuściła jednostkę i została uratowana przez bułgarski prom. Wśród rozbitków są ranni, którzy otrzymali pomoc medyczną, a następnie mają zostać przetransportowani do szpitali w Warnie.Bułgarskie władze traktują zdarzenie jako poważny incydent bezpieczeństwa. Premier Rumen Radew zwołał nadzwyczajne spotkanie z przedstawicielami resortów obrony, spraw wewnętrznych i transportu oraz służb bezpieczeństwa. Wciąż nie ustalono oficjalnie, skąd pochodziły drony ani kto stał za atakiem.Dzień wcześniej również na Morzu Czarnym, tyle że na wodach terytorialnych Rumunii zatonął turecki statek handlowy. Jego również zaatakowały dwa rosyjskie drony. Dwie osoby zginęły, a z pokładu uratowano jedenastu marynarzy.Czytaj także: Estonia szykuje się na zagrożenie. Przesunęła wojsko bliżej Rosji