Był przeciętnym uczniem. Peter Hegemann – jeden z laureatów tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny – zdradził, w jakich okolicznościach dowiedział się o przyznaniu nagrody. Nie przypuszczał, że kontaktuje się z nim Komitet Noblowski. Myślał, że to ktoś od reklamy. Noblista zaskoczył też skromnością. – Jeśli spojrzę na swoje wyniki szkolne i uniwersyteckie, były one absolutnie przeciętne – przyznał. Niemiecki naukowiec Peter Hegemann opowiedział w wywiadzie dla telewizji WDR o chwili, w której dowiedział się o przyznaniu mu tegorocznej Nagrody Nobla w dziedzinie fizjologii lub medycyny. – Codziennie dostaję setki e-maili. Rano otrzymałem wiadomość od osoby, która prosiła, żebym oddzwonił, bo ma mi coś ważnego do przekazania. Najpierw pomyślałem, że to ktoś od reklamy. Dopiero potem zauważyłem szwedzki numer telefonu – powiedział badacz.Kiedy oddzwonił, okazało się, że po drugiej stronie jest przewodniczący Komitetu Noblowskiego. – Było miło, oczywiście byłem przytłoczony i początkowo trochę nie dowierzałem. To była jednak bardzo miła rozmowa. Szczególnie ucieszyło mnie, że nagrodę otrzymali także mój niemiecki kolega Georg Nagel z Würzburga i amerykański kolega Karl Deisseroth – powiedział Peter Hegemann.„Ogromne zaskoczenie”. W ostatnich latach zainteresowanie optogenetyką osłabłoHegemann przyznał, że mimo wielu wcześniejszych wyróżnień naukowych wiadomość o Noblu była dla niego ogromnym zaskoczeniem. – W nauce ciągle pojawiają się nowe tematy i nowi badacze – powiedział zapytany o to, czy naukowiec myśli w pewnym momencie o Nagrodzie Nobla. W ostatnich latach – jak mówił – zainteresowanie optogenetyką osłabło, więc na takie wyróżnienie nie liczył.Czytaj też: Nobel wart więcej niż kiedykolwiek wcześniejTłumaczył, że algi są ciekawymi obiektami i łatwo się z nimi pracuje. – Można je przekształcać, modyfikować, szybko hodować – podobnie jak bakterie – i pod tym względem są to rośliny, z którymi przyjemnie się pracuje w laboratorium, a ponadto mają jednolitą populację komórek – wyjaśnił.Badania Hegemanna dotyczyły początkowo zachowań zielonych alg reagujących na światło. Naukowiec zwrócił uwagę, że zagadnienie to interesowało biologów już od XIX wieku. – Zajmowaliśmy się reakcjami ruchowymi zielonych alg. Pierwsza ważna publikacja na ten temat ukazała się już w 1866 roku. Przez wiele lat był to jeden z problemów fizjologii roślin – wyjaśnił.„Kluczem do sukcesu jest wytrwałość” Zapytany o cechy, które wyróżniają wybitnych naukowców, Hegemann zaskoczył skromnością. – Jeśli spojrzę na swoje wyniki szkolne i uniwersyteckie, były one absolutnie przeciętne – powiedział. Kluczem do sukcesu nie jest – według niego – wyjątkowy talent, lecz wytrwałość i gotowość do podejmowania nowych wyzwań.– Naszą grupę badawczą wyróżnia przede wszystkim konsekwencja. Trzeba mieć odwagę zajmować się tematami, których nikt szerzej nie bada. W nauce stale spotyka się porażki, choćby przy ubieganiu się o finansowanie projektów. Trzeba nauczyć się odporności i nie poddawać się po niepowodzeniach – podkreślił w wywiadzie dla WDR.Czytaj też: „Mimo zakończenia ośmiu wojen". Trump nie ma co liczyć na pokojowego Nobla