„Umierają skazani na śmierć przez głód”. Deputowani do Parlamentu Europejskiego zaapelowali w poniedziałek o pomoc dla mieszkańców głodujących Oleszek w obwodzie chersońskim okupowanych przez Rosję. Ostatni raz do miasta dotarła żywność drogą lądową w maju. Teraz ukraińskie wojsko musi dostarczać pomoc dronami. Europoseł KO Andrzej Halicki zażądał umożliwienia ewakuacji z miasta cywilów. – „Krzyczcie o Oleszkach” – takie komunikaty, sms-y i maile dostaję od dłuższego czasu – powiedział Andrzej Halicki podczas poniedziałkowej debaty Parlamentu Europejskiego w Strasburgu poświęconej sytuacji humanitarnej w Ukrainie.Polityk dodał, że z liczących wcześniej około 20 tys. mieszkańców Oleszek pozostało niewiele ponad 1000 osób, w tym ponad 100 dzieci. Zauważył, że od końca maja nie mają oni dostępu do wody, energii, żywności i leków, a z miasta nie ma drogi ewakuacyjnej.– Umierają. Umierają, skazani na śmierć przez głód. Malutkie miasto, otoczone przez bandytów Putina – powiedział. Halicki porównał Putina do Stalina. – Pamiętacie Hołodomor (sztucznie wywołany Wielki głód w Ukrainie w latach 1932–1933 – red.) i miliony ofiar w zeszłym stuleciu? Nie możemy pozwolić na to, by podobne metody stosowano dzisiaj – apelował.Halicki wezwał też europosłów do wspólnej reakcji niezależnie od przynależności politycznej.Czytaj także: Setki dronów w kierunku Moskwy. Jest ofiara śmiertelnaApel o ewakuację i większą pomoc wojskową– Dziś żądamy, bez żadnych warunków, ewakuacji cywilnych mieszkańców Oleszek. Oleszki zasługują na głośny krzyk z naszej strony i na wyraźny sprzeciw Parlamentu Europejskiego – powiedział Halicki.Europoseł zaapelował też o zwiększenie pomocy wojskowej dla Ukrainy, przede wszystkim środków obrony powietrznej potrzebnych do zwalczania rosyjskich rakiet i dronów atakujących obiekty cywilne.O sytuacji w Oleszkach mówili również przedstawiciele innych grup politycznych. Holenderski socjaldemokrata Thijs Reuten ocenił, że Rosja wykorzystuje głód jako broń. Wezwał też do dostarczenia Ukrainie większej liczby systemów obrony powietrznej, w tym Patriotów, oraz do zwiększenia presji gospodarczej i finansowej na Rosję.Pogarszająca się sytuacja humanitarnaW debacie zwrócono uwagę na pogarszającą się sytuację humanitarną w całym kraju. Europosłanka PiS Małgorzata Gosiewska zauważyła, że w Ukrainie pomocy humanitarnej potrzebuje prawie 11 mln osób.– To ludobójcza wojna totalna – podkreśliła. Dodała, że Rosja niszczy nie tylko pozycje wojskowe, ale także miasta, domy, szpitale i infrastrukturę cywilną. Zwróciła uwagę, że w takich warunkach pracują medycy i wolontariusze, w tym Polacy, którzy ewakuują rannych z rejonów walk, mimo że karetki i pojazdy ewakuacyjne są atakowane przez rosyjskie drony.Czytaj także: Kara śmierci za post na Facebooku. Świat apeluje, by oszczędzić skazanego