Paulina Henning-Kloska w „Gościu poranka”. – Liczba automatów do zwrotów butelek kaucyjnych zwiększa się z miesiąca na miesiąc – kolejna sieć dołączyła do programu. Polska jest krajem wysoko zautomatyzowanym, więc konsumenci chętnie wybierają butelkomaty – dlatego system musi być dla ludzi i o ludziach – powiedziała ministra klimatu i środowiska Paulina Henning-Kloska w rozmowie z Mariuszem Piekarskim. W „Gościu poranka” Mariusz Piekarski zapytał się o zdanie ministry środowiska i klimatu Pauliny Henning-Kloski na temat spotkania wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem w marcu, podczas którego prezydent USA miał naciskać na zmianę koalicji.Spotkanie wicepremiera Kosiniaka-Kamysza z Trumpem– Próby zmiany koalicji w przeszłości miały miejsce, ale jeśli premier potwierdzi, że coś takiego miało miejsce, to jest to najwyższy poziom zepsucia politycznego. Stawianie interesu partyjnego Prawa i Sprawiedliwości to jest Targowica 2.0. Nie ma w normalnej przestrzeni politycznej do handlowania bezpieczeństwem Polski, a to był zwykły handel, który nigdy nie powinien mieć miejsca – odparła szefowa resortu.– Oczekuję, że bezpieczeństwo Polski nie będzie przedmiotem handlu. Relacje między rządem polskim a rządem amerykańskim są bardzo dobre. Mam wrażenie, że pałac prezydencki na poziomie tych relacji prezydencki próbuje maksymalnie czerpać korzyści partyjne z relacji sojuszniczych – przyznała Henning-Kloska.Ministra uważa, że przebieg tego spotkania powinien zostać zrelacjonowany również opinii publicznej. – Tego typu spotkania nie należą do standardów dyplomatycznych, więc sytuacja pana premiera jest bardzo trudna, ale te doniesienia są bardzo niepokojące – zaznaczyła.System kaucyjny w PolsceMariusz Piekarski powiedział, że Polki i Polacy w kwestii systemu kaucyjnego najbardziej narzekają na zapełnione automaty i długie kolejki do zwrotów butelek.– Jesteśmy trochę ofiarami własnego sukcesu. Liczba automatów do zwrotów butelek kaucyjnych zwiększa się z miesiąca na miesiąc – kolejna sieć dołączyła do programu. Polska jest krajem wysoko zautomatyzowanym, więc konsumenci chętnie wybierają butelkomaty – dlatego system musi być dla ludzi i o ludziach – odparła minista.Czytaj również: Butelki warte fortunę. Zwrócono już miliard pustych opakowańProwadzący zapytał się ministrę o dołączenie małpek do systemu kaucyjnego.– Będziemy rozmawiać z operatorami, w jakim czasie mają ten dodatkowy asortyment opakowań dołączyć do systemu kaucyjnego. Rok na przygotowanie jest na pewno potrzebny – jeśli małpki miałyby butelki zwrotne, to rozszerzenie systemu byłoby możliwe od stycznia 2028 – zaznaczyła Paulina Henning-Kloska.Czytaj także: Podatek od kaucji za butelki? Szef administracji skarbowej ucina spekulacjeSzefowa resortu środowiska i klimatu dodała, że opakowania po napojach mlecznych mogą generować problemy sanitarne, więc nie zdecydowano się wprowadzenie ich do systemu kaucyjnego. – Mamy zwrot mniej więcej na poziomie 60-70%, ale cykl życia tego typu produktów jest długi. Przygotujemy szczegółowy raport, w którym wszystko zostanie podliczone – zaznaczyła ministra.Gościni programu powiedziała, że rynek własnych automatów polskich ciągle się rozwija. – Na początku korzystaliśmy z automatów zza granicy obcych producentów, dzisiaj mamy automaty, które są coraz lepsze – dodała.– Pieniądze ze zwrotów butelek będą w całości inwestowane w Polsce w tzw. gospodarkę obiegu zamkniętego, gdzie dbamy o to, żeby ten plastik krążył nam w obiegu, a nie zanieczyszczał środowisko – podkreśliła Henning-Kloska.