Marszałek Sejmu w „Pytaniu dnia”. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Od długu żadne państwo nie umarło, a od braku uzbrojenia, braku dobrze wyszkolonych żołnierzy zginęło niejedno – powiedział w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz w programie „Pytanie dnia” marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Gość Justyny Dobrosz-Oracz został zapytany o kwestię ogromnego długu publicznego, z jakim mierzy się Polska. – Lepiej mieć dług i wygrać wojnę niż nie mieć długu – powiedział. Zastrzegł przy tym, że według jego wiedzy nie grozi nam wojna, ale „różne incydenty”. – Przypominam, w którym jesteśmy miejscu na mapie (...) Wydajemy 200 mld na obronność – podkreślił. Włodzimierz Czarzasty wskazał, że „bezpieczeństwo jest najważniejsze”. – Od długu żadne państwo nie umarło, a od braku uzbrojenia, braku dobrze wyszkolonych żołnierzy zginęło niejedno – podkreślił. Trump chciał rozbić koalicję? Polityk został zapytany również o to, czy Donald Trump chciał rozbić koalicję, namawiając do tego Władysława Kosiniaka-Kamysza. – Jeśli ta rozmowa się odbyła, to świadczy o wielkiej lojalności Władka Kosiniaka-Kamysza i wielkiej nieskuteczności pana Bielana i obozu pisowskiego, który co pewien czas chce łowić liderów; a to z kimś się spotka w nocy, a to w środku dnia – odpowiedział. – Ja bym namawiał ludzi z PiS: jeśli macie siłę to skierujcie tę siłę, żeby załatwić sprawę ze stałą bazą. Zróbcie coś dobrego dla kraju, a nie próbujcie ten kraj rozwalić – stwierdził. Konie Nawrockiego. „Kwestia mentalności ekipy”Marszałek Sejmu odniósł się również do informacji o koniach prezydenta Karola Nawrockiego. – Nie śledzę koni pana prezydenta Nawrockiego, ale lepiej, żeby pan prezydent miał mniej kosztowne hobby – powiedział, dodając, że to jest kwestia mentalności tej ekipy – „jeżeli można się nachapać, jeżeli można coś wziąć, to to robimy”. – Niesmaczne są sytuacje, że firma Nowrocky towarzyszy prezydentowi. Uważam, że to niegodne prezydenta kraju. Jeżeli bym się dowiedział, że ktoś chce za spotkanie ze mną 100 tys. dolarów, to bym to potępił, zrobił niezłą awanturę i zwolnił człowieka, który do tego doprowadza – podkreślił. – To są sytuacje, które pokazują prezydenta kraju w takiej sytuacji ciągle niezręcznej, to się gromadzi i widzimy to w spadającym zaufaniu. Czy to dobrze robi Polsce? Nie. Czy dobrze robi to panu Nawrockiemu? Robi to bardzo źle – mówił. – To, co pan Nawrocki robi, to przykład absolutnego gubienia się w trudnych sytuacjach (...) Brak transparentności to jest środowisko, które mu odpowiada – ocenił.