„To jest oburzające” . Prof. Marcin Matczak programie „Kontrapunkt” w ostrych słowach skrytykował byłe kierownictwo resortu sprawiedliwości. Prawnik w rozmowie z Karoliną Opolską odniósł się również do przyznania Marcinowi Romanowskiemu listu żelaznego. Prokuratura nie składa broni w sprawie listu żelaznego dla Marcina Romanowskiego. Jeszcze w tym tygodniu złoży zażalenie na decyzję Sądu Okręgowego w Warszawie, który zgodził się na jego wydanie.Gość Karoliny Opolskiej stwierdził, że jego zdaniem postanowienie o przyznaniu Romanowskiemu listu żelaznego „nie broni się”. – Jest to nagroda dla kogoś, kto kpił z polskiego wymiaru sprawiedliwości – ocenił. Prof. Matczak podkreślił, że list żelazny jest wyrazem zaufania, a Marcin Romanowski „uciekał przed polskim wymiarem sprawiedliwości”. – W zasadzie oszukiwał nas wszystkich, a my jako państwo polskie – bo sąd działa w imieniu RP– mówimy mu: „to wszystko nic, ufamy ci” – powiedział. – To jest oburzające, że Zbigniew Ziobro czy Romanowski chcieli być rzeźnikami łapiącymi przestępców, a stali się świętymi krowami – powiedział, dodając, że „gdyby ktoś z nas popełnił przestępstwo, to my nie mamy wujka Orbana czy wujka Trumpa”.– Wykorzystali swoje polityczne koneksje; Całe życie mówili, że nie ma świętych krów, a pokazali, że sami nimi są – stwierdził prawnik.