Zbadano preferencje użytkowników. Ludzie mniej ufają asystentom AI przypominającym kobiety – wynika z najnowszego badania irlandzkiej uczelni, University of Limerick. W badaniu wzięło udział 189 pracowników umysłowych. Badanie University of Limerick sprawdziło preferencje ludzi dotyczące korzystania z asystentów AI. Naukowcy wykorzystali czterech identycznych – pod względem funkcjonalności – modeli AI, różniących się stopniem podobieństwa do człowieka i płcią.Zbadano ludzkie preferencje odnośnie AIBadani recenzowali pracę – wykonując zadania służbowe – z poszczególnymi agentami AI wystawiając ocenę i przyznając im nagrodę pieniężną. Z przeprowadzonego eksperymentu wynika, że asystenci bardziej przypominający ludzi otrzymywali wyższe wynagrodzenie i cieszyli się większym zaufaniem badanych. Nieznaczna różnica w zaufaniu była także widoczna w ocenach asystenta o kobiecej i męskiej prezentacji – na korzyść tego drugiego.Największa różnica widoczna była jednak w nagrodach pieniężnych, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, którzy wzięli udział w badaniu płacili kobiecej agentce aż o 10 proc. mniej niż jej męskiemu odpowiednikowi o identycznych kompetencjach. Co więcej, męski agent został uznany za bardziej „ludzkiego”. Wyniki te wyraźnie przeczą deklaracjom badanych, którzy w wywiadach zapewniali, że nie różnicują podejścia do sztucznej inteligencji ze względu na przypisaną jej płeć.– Tak, wynika to raczej z doświadczenia, że w przypadku kobiet mam skłonność do zakładania, a w przypadku kobiecego głosu – do myślenia: „Tak, przyjmę tę informację i zobaczę, co z nią zrobię”, a nie: „Ta informacja jest na pewno prawdziwa” – przyznał jeden z uczestników, cytowanych w badaniu.Zobacz też: „Teoria zwycięstwa” NATO. Drony i AI na wschodniej flance