Jest „sporo dowodów”. Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej podejmie się dyskusji na temat sprawozdania z prac nad wstępnym wnioskiem dotyczącym postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Dotychczas w sprawie tej przesłuchano ponad 50 świadków. Zgodnie z planem posiedzeń sejmowych komisji, we wtorek, 6 października 2026 o godz. 9 na posiedzeniu zamkniętym Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej oceni materiał dowodowy zebrany w sprawie wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego. Ponadto Komisja ma rozpatrzyć projekt sprawozdania w tej sprawie.Komisja oceni dowody w sprawie GlapińskiegoPrace komisji w tej sprawie trwają od maja 2024 roku. We wstępnym wniosku wskazanych było ponad 60 świadków.Jak powiedział przewodniczący tej komisji Zdzisław Gawlik (KO), we wtorek posłowie rozpoczną dyskusję o sprawozdaniu końcowym i o dokumentach, które zostały zgromadzone. Pytany, czy uważa, że zgromadzony materiał pozwala na postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, odparł, że nie może odpowiedzieć.– Komisja pracuje w trybie zamkniętym. Tak długo, jak nie przyjmie sprawozdania, ja na ten temat się nie wypowiem – podkreślił.Dodał jednak, że świadkowie „dostarczyli sporo informacji”. – Pracowaliśmy skutecznie, mamy sporo dowodów zgromadzonych – przekonywał Gawlik.Dotychczas – zgodnie z planami posiedzeń Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej – posłowie zasiadający w komisji przesłuchali ponad 50 świadków. Wśród nich są członkowie Rady Polityki Pieniężnej Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki, szef Komisji Nadzoru Finansowego Jacek Jastrzębski, były prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, czy były premier Mateusz Morawiecki.Premier Donald Tusk obiecał odwołać prezesa NBP podczas kampanii wyborczej w 2023 roku. Wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu grupa posłów rządzącej koalicji złożyła w Sejmie w marcu 2024.Czytaj także: Żurek: Deklaracjom Glapińskiego powinna przyjrzeć się prokuraturaZarzuty wobec prezesa NBPWe wniosku zarzuca się prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.W lutym 2026 r. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby Koalicja Obywatelska zrezygnowała z planów postawienia prezesa NBP przed TS.NBP uznaje zarzuty dla Glapińskiego za całkowicie bezpodstawne i uważa, że całe postępowanie może sparaliżować prace banku centralnego. Glapiński informował, że NBP nie będzie brał udziału w procedurze, a jakiekolwiek decyzje komisji nie są dla banku istotne, w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 roku w tej sprawie.Decyzję podejmie Trybunał StanuZgodnie z ustawą o Trybunale Stanu sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej po przeprowadzeniu postępowania przedstawia Sejmowi sprawozdanie z prac wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu lub o umorzenie postępowania.Uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed TS prezesa NBP Sejm podejmuje bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy (230) ustawowej liczby posłów.Uchwała taka powoduje zawieszenie w czynnościach osoby, której dotyczy. W 2024 roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jednak przepisy ustawy o TS dotyczące zawieszenia prezesa NBP.Prezes NBP jest powoływany i odwoływany przez Sejm na wniosek prezydenta RP. Druga i ostatnia kadencja Glapińskiego w roli prezesa NBP upływa w czerwcu 2028. Czytaj także: NBP kupił 20 ton złota. Mimo miliardowych strat