Doznał poważnych obrażeń. Poprawia się stan zdrowia księdza, który został ranny w zamachu w Jarosławiu. Kapłan został w niedzielę odłączony od respiratora i zaczął się komunikować – poinformowało w mediach społecznościowych opactwo, w którym doszło do tragedii. Stan rannego kapłana bezpośrednio po ataku był tak poważny, że w mediach na krótko pojawiła się nawet informacja o jego śmierci. Atak na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu miał miejsce w czwartek 24 września. 31-letni Ihor M. zaatakował tam pięć osób. W wyniku odniesionych ran zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery inne osoby: ks. Marek Pieńkowski, ks. Adrian Mantykiewicz, Krzysztof G. oraz Ewa S. doznały poważnych obrażeń.Zobacz też: Zaatakował pięć osób w klasztorze. Biegli ponownie ocenią jego stanW niedzielę pojawiły się dobre informacje o stanie zdrowia jednego z kapłanów. „Za zgodą ks. Marka Pieńkowskiego przekazujemy informację, że dziś został odłączony od respiratora, zaczął się komunikować za pomocą krótkich zdań i przyjął komunię świętą pod postacią Krwi Pańskiej” – poinformowało jarosławskie opactwo w swoich mediach społecznościowych. Drugi z rannych księży już wcześniej opuścił szpital.Dochodzenie po zamachu 31-latek ma odpowiadać za zabójstwo, usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała, nie usłyszał jednak na razie zarzutów.Biegli psychiatrzy jednoznacznie orzekli, że Ihor M. bezwzględnie wymaga dalszego leczenia. Zgodnie z decyzją sądu środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania mają być nadal wykonywane w warunkach szpitala psychiatrycznego na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.Opactwo w Jarosławiu poprosiło o kontakt wszystkie osoby, które były bezpośrednimi świadkami tragedii. „Chcielibyśmy zapytać jak się czujecie, czy dajecie sobie radę, czy moglibyśmy Wam w czymś pomóc” – czytamy we wpisie.