Pogoda skomplikowała rywalizację. Max Verstappen zwyciężył w Grand Prix Bahrajnu w Malezji i odniósł pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026. Końcówka wyścigu była pełna chaosu. Deszcz, problemy z oponami, awarie i kolejne wyjazdy poza tor sprawiły, że o losach rywalizacji decydowały ostatnie okrążenia. Warunki na torze od początku były bardzo trudne. Po godz. 9:00 kilkukrotnie pojawiał się samochód bezpieczeństwa, ale sędziowie uznawali, że nie ma jeszcze odpowiednich warunków do rozpoczęcia rywalizacji. Około godz. 9:40 cała stawka wyjechała na tor, jednak po chaotycznym okrążeniu kierowcy wrócili do alei serwisowej.Właściwy start nastąpił dopiero około godz. 10:40. Max Verstappen ruszał z pole position, ale już po pierwszym okrążeniu spadł na trzecią pozycję. Na czele znalazł się Andrea Kimi Antonelli, a Mercedes zaliczył bardzo dobry początek wyścigu.Verstappen szybko odrobił jednak straty. Wyprzedził Antonellego, a następnie George'a Russella i objął prowadzenie. Holender zaczął budować przewagę, która w pewnym momencie wynosiła niemal 10 sekund.Awarie i chaos w końcówceTrudne warunki sprawiły, że kierowcy regularnie mieli problemy. Z rywalizacji wycofał się Alexander Albon, którego zatrzymała awaria skrzyni biegów. Problemy nie ominęły także Russella. Brytyjczyk zatrzymał się przy wyjeździe z alei serwisowej, a następnie musiał opuścić bolid z powodu awarii silnika.Sporo stracił również Charles Leclerc. Kierowca Ferrari miał incydent z Nico Hulkenbergiem, a później kilkukrotnie zjeżdżał do alei serwisowej, między innymi po wymianę przedniego skrzydła.O losach wyścigu zdecydowała sama końcówka. Po restarcie kierowcy mieli do przejechania zaledwie pięć okrążeń. Verstappen zachował zimną krew i utrzymał prowadzenie.Za jego plecami trwała walka o podium. Lewis Hamilton najpierw zbliżył się do Isacka Hadjara, a następnie go wyprzedził. Brytyjczyk zapewnił sobie trzecie miejsce, za Verstappenem i Antonellim.Pierwsze zwycięstwo VerstappenaMax Verstappen odniósł tym samym pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026. Drugie miejsce zajął Andrea Kimi Antonelli, a trzeci był Lewis Hamilton.Na kolejną rundę mistrzostw świata nie trzeba będzie długo czekać. Już za tydzień kierowcy powalczą w Grand Prix Singapuru.Czytaj także: Hat-trick z Rumunią. Lewandowski przebił wyczyn Ronaldo