Minister Motyka w „Pytaniu dnia”. Powody blokady ustawy o obniżce cen paliw przez prezydenta Karola Nawrockiego były czysto polityczne. To pierwszy prezydent, który walcząc z rządem, bierze za zakładników obywateli – komentował minister energii Miłosz Motyka w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w programie „Pytanie dnia”. Od soboty obowiązują nowe maksymalne ceny paliw. Za benzynę bezołowiową nie zapłacimy więcej 6,73 zł, benzynę 98 – 7,59 zł, a olej napędowy 7,88 zł.„Pytanie dnia”: Miłosz Motyka o cenach paliwTo efekt podpisanej przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawy o nadmiarowych zyskach koncernów paliwowych. – Zwłoka prezydenta była czysto polityczna, bo on nie chce sukcesów rządu. Tym razem presja społeczna była bardzo dużo, dlatego nie mógł już dłużej kłamliwie argumentować swojego uporu – przekonywał minister energii Miłosz Motyka.Gość „Pytania dnia” podkreślił, że „stanie po stronie nadzwyczajnych zysków koncernów naftowych wbrew obniżce podatków było kompletnym absurdem”. Aleksandra Pawlicka pytała także o czwartkowe orędzie prezydenta. – Trwało ono ponad 10 minut i po raz kolejny okazało się, że orędzie jest bejsbolem politycznym w rękach prezydenta – który ma w tej sprawie doświadczenie – do walki z prezydentem – mówił minister. Wątpliwości, które w orędziu wygłaszał prezydent, nazwał „niskiej klasy polityką”. – W sprawie cen paliw wydawało się, że organy państwa powinny ze sobą współpracować. To fundamentalne sprawy dla każdego Polaka – zaznaczył Motyka.Obecna wersja programu CPN potrwa przynajmniej do końca roku. Dzięki przyjętym rozwiązaniom Polska ma obecnie najtańsze paliwo w Unii Europejskiej. Pawlicka dopytywała, czy nie należy się obawiać „turystyki paliwowej” ze strony obywateli sąsiednich państw. Motyka podkreślił, że nie ma takiego zagrożenia i nie należy się spodziewać ograniczeń dla mieszkańców innych państw. Ile zapłacimy w zimie za prąd i gaz?Minister energii był pytany także o ceny gazu i prądu w kontekście zbliżającej się zimy. – Zrobiliśmy, ile się da, żeby nie było radykalnych podwyżek. Więcej będzie można powiedzieć po wnioskach cenowych złożonych przez grupy energetyczne. Co do cen gazu, to zintegrowaliśmy system przesyłowy, co spowodowało spadek kosztów o kilkanaście procent – wyliczał.W kwestii taryf za ciepło odparł, że „ceny zależeć będą także od lokalnych wspólnot i ciepłowni”. – Wcześniej zdarzało się, że różnica pomiędzy cenami w poszczególnych miastach była duża – zwrócił uwagę. Motyka przyznał, że na razie nie ma tematu wprowadzeń odgórnych regulacji cen. – Mamy dopiero początek października. Zobaczymy, jak będzie kształtować się sytuacja – wyjaśnił.