Runął do oceanu. Park Narodowy Wulkanów Hawajskich stracił jedną ze swoich największych atrakcji – Łuk Morski Holei. Wulkaniczny twór zapadł się do oceanu podczas jednego z tropikalnych cyklonów. Charakterystyczny łuk został sformułowany przez wulkaniczną lawę około 550 lat temu. Służby parku narodowego na Hawajach przekazały, że do historycznej katastrofy doszło między 23 a 27 września. Wówczas w okolicy szalał cyklon tropikalny, a wysokie morskie fale dopełniły dzieła zniszczenia.„Dokładny czas zawalenia się jest nieznany. Mogło do niego dojść, gdy park był tymczasowo zamknięty z powodu sztormu tropikalnego Nolo” – podały służby parku w oświadczeniu.Zawalenie się Łuku Morskiego Holei nie było zaskoczeniemUrzędnicy przyznali też, że spodziewali się takiego rozwoju wypadków. Po wybuchu wulkanu Kilauea w 2018 roku doszło do tak silnych wstrząsów, że uszkodzeniu lub zawaleniu uległy podobne wulkaniczne „konstrukcje” na sąsiednich klifach. Czytaj także: Hawaje pod wodą. Takiej powodzi nie było tam od dawnaDwa lata później strażnicy parku dostrzegli także pęknięcia na Łuku Morskim Holei. Zdecydowano wówczas o odsunięciu bardziej w głąb lądu punktu widokowego.