Tysiące zatrzymanych. Wobec ogromnej skali protestów uczniów i chuligańskich wybryków francuski rząd chce zaostrzyć walkę z osobami łamiącymi prawo podczas manifestacji. Premier Sebastien Lecornu zadeklarował przyspieszenie prac nad projektem ustawy nazwanej „wandal płaci”. Prace nad zaostrzeniem przepisów ruszyły po finale Ligi Mistrzów w Paryżu, gdy doszło do zamieszek z okazji meczu PSG z Arsenalem Londyn.„Wandal płaci". Francja chce zaostrzenia przepisówJak informuje dziennik „Le Parisien” premier Sebastien Lecornu chce przyspieszenia prac nad ustawą, którą we Francji nazwano potocznie „wandal płaci”. Projekt zakłada wprowadzenie nowej odpowiedzialności cywilnej. Każdy, kto świadomie bierze udział w agresywnym zbiegowisku lub grupie demolującej przestrzeń publiczną, będzie mógł zostać pociągnięty do płatności za szkody (nawet do 10 000 euro) – bez konieczności udowadniania, że to akurat ta konkretna osoba rzuciła kamieniem czy podpaliła dany obiekt.W przypadku osoby niepełnoletniej odpowiedzialność finansowa ma spoczywać na rodzicach. Dodatkowo – na poczet przyszłej kary – rząd chce zajmować środki z zasiłków socjalnych czy mieszkaniowych. Wątpliwości w kwestii tego typu rozwiązań wielokrotnie wyrażała już Rada Stanu, czyli najwyższych organ sądownictwa administracyjnego we Francji oraz organ doradczy rządu. Zamieszki we FrancjiProtesty i blokady liceów trwają od poniedziałku i objęły szkoły w całym kraju. Dochodzi przy tym do włamań do sklepów i podpaleń. Od początku protestów rannych zostało ponad 300 policjantów i żandarmów. W piątek resort informował, że zamieszki zakłóciły funkcjonowanie 735 szkół. Szef resortu spraw wewnętrznych Laurent Nunez poinformował, że tylko w piątek zatrzymano 1747 osób, a od początku demonstracji – ponad 5 tysięcy. Więcej przeczytasz o tym TUTAJ.