76-latek zginął na miejscu. Jedna osoba zginęła, a kilka zostało rannych w poważnym wypadku na drodze wojewódzkiej numer 801 między Puławami a Dęblinem na Lubelszczyźnie. 76-latek kierujący Volkswagenem Polo wyjechał z lasu wprost pod autobus MZK. Zginął na miejscu, a cztery osoby, w tym kilkuletnie dziecko, trafiły do szpitala. Do tragicznego wypadku doszło w sobotę 3 października tuż przed godziną 13 na ulicy Dęblińskiej w Puławach będącej częścią drogi wojewódzkiej numer 801. Zderzył się miejski autobus z Volkswagenem Polo. – Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że 76-latek kierujący Volkswagenem Polo wyjeżdżając z lasu, wjechał pod autobus MZK. Niestety pomimo natychmiast podjętej reanimacji, życia seniora nie udało się uratować. Jadąca z nim żona została przetransportowana do szpitala w Puławach – przekazał kom. Kamil Karbowniczek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Ranną dziewczynkę zabrał do szpitala helikopter Autobusem podróżowało siedem osób. Jak poinformował kom. Karbowniczek, 58-letni kierowca pojazdu MZK był trzeźwy. Doznał ogólnych potłuczeń ciała. – Wśród pasażerów znajdowała się także kilkuletnia dziewczynka, która została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Lublinie. Dwie dorosłe kobiety, jadące tym samym autobusem, trafiły karetkami do lecznicy w Puławach – dodał funkcjonariusz. Na miejscu przez wiele godzin pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając ślady i ustalając dokładny przebieg zdarzenia. Wypadek spowodował całkowitą blokadę drogi wojewódzkiej numer 801, a kierowcy musieli korzystać z wyznaczonych objazdów. Śledczy badają obecnie wszystkie okoliczności tragedii. Policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność i rozwagę na drodze, przypominając, że chwila nieuwagi może doprowadzić do nieodwracalnych skutków. Czytaj także: Tragedia w rodzinnym domu opiekuńczym. W pożarze zginął 19-latek