Część gości trzeba było wydobyć spod gruzów. W sobotę rano doszło do zawalenia się baru Tempranillo w San Vicente de la Sonsierra w regionie La Rioja na północy Hiszpanii. W środku znajdowało się od 25 do 30 osób. Część z nich została uwięziona pod gruzami i nie mogła wydostać się o własnych siłach. W wyniku zdarzenia rannych zostało 11 osób. Jak wynika z informacji lokalnych służb, obrażenia nie zagrażają ich życiu.Podłoga zawaliła się jako pierwszaAlarm wpłynął do służb około godz. 5:25. Według informacji Delegacji Rządu zawalenie rozpoczęło się od podłogi lokalu, a następnie doszło do częściowego zawalenia dachu.Na miejsce skierowano służby ratunkowe, które musiały dotrzeć do osób uwięzionych pod gruzami. Teren zabezpieczała Gwardia Cywilna, która wysłała cztery patrole.W akcji uczestniczyły również dwie karetki pogotowia i ośmiu ratowników medycznych. Strażacy wykorzystali dwa wozy strażackie, samochód typu SUV oraz dwa vany.Osiem osób trafiło do szpitaliSpośród 11 rannych osiem osób wymagało transportu do placówek medycznych. Sześciu poszkodowanych przewieziono do Szpitala Uniwersyteckiego San Pedro w Logroño, około 35 kilometrów od San Vicente de la Sonsierra. Dwie kolejne osoby trafiły do ośrodka zdrowia w Haro, oddalonego o około 11 kilometrów.Pozostałym trzem osobom, które doznały lekkich obrażeń, pomocy udzielono na miejscu.Według służb żadna z rannych osób nie jest w stanie poważnym. Strażacy przeszukiwali również teren zawalonego budynku, aby upewnić się, że pod gruzami nie pozostały kolejne osoby.Na razie nie podano informacji o ich stanie. Służby nadal ustalają okoliczności zawalenia się budynku. Czytaj także: Tragedia w turystycznym raju Polaków. Piorun zabił urlopowiczkę