Winna prawdopodobnie feralna podróż. Blisko 200 osób trafiło do szpitali w obwodzie irkuckim, na wschodzie Syberii, z podejrzeniem dżumy – podał rosyjski niezależny portal The Moscow Times. Zdaniem mediów może to być skutek albo incydentu w laboratorium, albo podróży do Buriacji. 189 osób, u których stwierdzono symptomy choroby, miało prawdopodobnie kontakt z młodą kobietą, zmarłą na dżumę.Wszystkie osoby z podejrzeniem dżumy trafiły do szpitali, a 12 spośród nich wysłano na obserwację do placówki wyspecjalizowanej w leczeniu tej choroby. Władze starają się ponadto zidentyfikować ludzi, którzy mieli kontakt z zakażonymi. Blisko 200 osób trafiło do szpitali w obwodzie irkuckim z podejrzeniem dżumyZmarła na dżumę to 27-letnia kobieta, pracowniczka instytutu leczenia dżumy. Media podają dwie wersje wydarzeń, które miały doprowadzić do jej zakażenia: mógł to być kontakt ze stłuczona probówką zawierającą bakterie z materiałów do diagnozy lub zakażenie podczas podróży do Buriacji, gdzie na granicy z Mongolią wykryto ognisko dżumy.Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew zwołał nadzwyczajne posiedzenie komisji sanitarnej i antyepidemicznej.Ostatni odnotowany przypadek dżumy w Rosji miał miejsce w 2016 roku w Kraju Ałtajskim. Ogniska tej choroby utrzymują się w Mongolii. W 2023 roku zidentyfikowano 137 takich ognisk w 17 regionach kraju, w tym w rejonach blisko granicy z Rosją.Jak groźna jest dżuma?Dżuma to wysoce zakaźna choroba człowieka i zwierząt, wywołana przez bakterie Yersinia pestis. Jest to choroba, która w przeszłości powodowała największe w dziejach świata epidemie. Według szacunków „czarna śmierć” w XIV wieku spowodowała śmierć 30-60 proc. ludności ówczesnej Europy. Dzisiaj dżuma zaś nie stanowi większego zagrożenia, choć jej niebezpieczeństwo nie wygasło ze względu na istnienie rezerwuaru bakterii.Wśród zwierząt źródłem bakterii są gryzonie, przede wszystkim szczury (ale też dzikie króliki, myszy, nornice i tym podobne). Najbardziej wrażliwe na dżumę są gryzonie, koty i człowiek. Leczenie polega na podawaniu odpowiednich antybiotyków. Istnieje też szczepionka, ale udowodniono jej skuteczność jedynie przeciwko postaci dymieniczej, natomiast nie zapobiega i nie zmniejsza objawów w dżumie płucnej. Nie jest ona dostępna w Europie.Czytaj także: Zaraza zdziesiątkowała ludność Europy. Dżuma epoki kamienia