1,8 bln euro na budżet UE to za mało? Parlament Europejski chce zwiększenia proponowanego przez Komisję Europejską budżetu UE na lata 2028-2034 o około 10 proc. i ochrony pieniędzy na politykę spójności oraz rolnictwo. Tymczasem grupa państw, w tym Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania, Austria i Finlandia, domaga się ograniczenia wydatków. Negocjacje w sprawie nowych Wieloletnich Ram Finansowych wchodzą w kluczową fazę. Komisja Europejska zaproponowała budżet w wysokości około 1,8 bln euro w cenach stałych z 2025 r. W przeliczeniu na dochód narodowy brutto UE oznacza to 1,26 proc. DNB, wobec około 1,14 proc. w 2020 r.Znaczna część środków będzie jednak przeznaczona na spłatę długu zaciągniętego w ramach funduszu odbudowy Next Generation EU. Koszt obsługi tego zobowiązania ma wynieść 149,3 mld euro, czyli około 8,5 proc. całej propozycji.PE uważa, że budżet powinien być jeszcze większy. Europosłowie chcą zwiększenia go o około 10 proc. w stosunku do propozycji KE. Wskazują, że Unia ma teraz więcej priorytetów, a ich realizacja wymaga większych środków. Postulują również, aby spłatę długu po Next Generation EU wyłączyć poza pułapy Wieloletnich Ram Finansowych, aby nie ograniczała ona pieniędzy na unijne programy.Rolnictwo i polityka spójności pod ochronąEuroparlament chce utrzymania finansowania tradycyjnych polityk, przede wszystkim polityki spójności, Wspólnej Polityki Rolnej i Europejskiego Funduszu Społecznego. Ich udział w obecnych WRF wynosi około 60 proc., podczas gdy w propozycji Komisji spada do 44 proc.KE proponuje, by 946,4 mld euro, czyli 53,7 proc. budżetu, trafiło do Krajowych i Regionalnych Planów Partnerstwa. Polska miałaby otrzymać z tej puli ponad 123 mld euro i byłaby jej największym beneficjentem.Europosłowie chcą także oddzielnego finansowania Europejskiego Funduszu Społecznego oraz powiązania wypłaty unijnych pieniędzy z przestrzeganiem przez państwa praworządności.Czytaj także: Państwa G7 uwolnią rezerwy. Na rynek trafią miliony baryłek ropyWięcej na obronność, badania i konkurencyjnośćJednocześnie Parlament Europejski popiera zwiększenie nakładów na nowe priorytety, przede wszystkim konkurencyjność, bezpieczeństwo i obronność.KE proponuje przeznaczenie 522,2 mld euro na Fundusz Konkurencyjności, czyli 29,6 proc. całego budżetu. Z tej kwoty 154,9 mld euro ma trafić na program Horyzont Europa, 115,7 mld na odporność i bezpieczeństwo, w tym przemysł obronny i politykę kosmiczną, a 36,2 mld na Erasmus+.W porównaniu z obecnym budżetem oznacza to wzrost finansowania Horyzontu Europa o 63 proc. i Erasmusa+ o 30 proc. Parlament chce jednak dalszego zwiększenia tych środków. Dokładną propozycję w tej sprawie ma przedstawić w przyszłym miesiącu.Niemcy i inne państwa chcą cięćStanowisko PE zderza się z oczekiwaniami części państw członkowskich. Niemcy, Holandia, Szwecja, Dania, Austria i Finlandia opowiadają się za ograniczeniem skali przyszłego budżetu.Najdalej idą Niemcy, które chcą zmniejszenia propozycji KE o kilkaset miliardów euro i przesunięcia środków w stronę konkurencyjności, bezpieczeństwa i obronności. Berlin sprzeciwia się również dalszemu wspólnemu zadłużaniu UE.Szwecja postuluje zmniejszenie budżetu i własnej składki do UE, a część środków chce przesunąć z polityki spójności i wydatków rolnych na bezpieczeństwo, obronność, konkurencyjność oraz wsparcie Ukrainy. Podobne stanowisko w sprawie ograniczenia wydatków prezentuje Holandia.Czytaj także: Zagadkowa katastrofa rosyjskiego Mi-8. Zginęła trzyosobowa załogaNowe źródła dochodów UESpór dotyczy również sposobu finansowania unijnego budżetu. PE i KE opowiadają się za zwiększeniem tzw. zasobów własnych, czyli dochodów trafiających bezpośrednio do budżetu UE. Obecnie dwie trzecie dochodów pochodzi ze składek państw członkowskich.KE proponuje nowe źródła dochodów związane m.in. z systemem handlu emisjami ETS, nieodebranymi elektroodpadami, akcyzą na tytoń oraz specjalną opłatą od dużych przedsiębiorstw. Mają one przynieść około 44 mld euro rocznie w latach 2028-2034.PE proponuje ponadto opłatę cyfrową dla dużych platform i firm technologicznych, opłatę od usług związanych z grami i zakładami online oraz opłatę od zysków kapitałowych z aktywów kryptograficznych.Nowe zasoby własne nie mają jednak jednomyślnego poparcia. Część prawicy w PE sprzeciwia się zwiększaniu dochodów UE i postuluje przede wszystkim oszczędności, ograniczenie biurokracji oraz redukcję kosztów funkcjonowania unijnej administracji.Negocjacje dotyczące Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2028-2034 mają zostać zakończone do końca roku, choć osiągnięcie porozumienia w tym terminie będzie trudne. Czytaj także: Zapłacili i nie dostali mieszkań. Teraz sami mogą dokończyć budowę