Cezary Tomczyk w „Pytaniu dnia”. – Prezydent uległ dobrej presji rządu, a przede wszystkim obywateli i kierowców. Od jutra będziemy mieć najtańszy olej napędowy w Europie i jedną z najtańszych benzyn. Czekaliśmy na to naprawdę długo, te ceny były już nie do zniesienia. Znamy przyczyny: blokada cieśniny Ormuz i wojna na Bliskim Wschodzie. Trzeba działać, ale do tego musimy mieć możliwości i narzędzia. Wreszcie je mamy i nie czekamy ani chwili – mówił Cezary Tomczyk, wiceszef MON w programie „Pytanie dnia”. Cezary Tomczyk został zapytany przez Aleksandrę Pawlicką o to, dlaczego prezydent zdecydował się podpisać ustawę rządową o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych mającą na celu obniżenie cen paliw. Zdaniem Tomczyka ta sytuacja pokazuje, że „presja ma sens”.– Prezydent uległ dobrej presji rządu, a przede wszystkim obywateli i kierowców. Od jutra będziemy mieć najtańszy olej napędowy w Europie i jedną z najtańszych benzyn. Czekaliśmy na to naprawdę długo, te ceny były już nie do zniesienia. Znamy przyczyny: blokada cieśniny Ormuz i wojna na Bliskim Wschodzie. Trzeba działać, ale do tego musimy mieć możliwości i narzędzia. Wreszcie je mamy i nie czekamy ani chwili – oświadczył wiceminister MON.Tomczyk przypomniał, że „taka sama ustawa leżała na biurku prezydenta kilka tygodni temu i jej nie podpisał”.– Rozumiem, że prezydent jeździ swoją limuzyną i widzi ceny na stacjach benzynowych. Te, są wyjątkowo wysokie, dlatego trzeba ulżyć Polakom. Trzeba jedna podkreślić, że pomimo podpisania tej ustawy przez prezydenta, przeciwko niej głosowało PiS, Rozwój Plus i Konfederacja. (...) Oni stosują zasadę, że im gorzej dla Polski, tym lepiej dla PiS. To smutna zasada, która dotyczy dzisiejszej opozycji – ocenił polityk.Zobacz też: Dron w pobliżu amerykańskiej bazy w Redzikowie. „Nie stanowił zagrożenia”Tomczyk komentuje słowa MentzenaWiceszef MON odniósł się także do słów lidera Konfederacji Sławomira Mentzena, który stwierdził, że ustawa od nadmiarowych zysków uderzy w „Polaków oszczędzających w funduszach będących akcjonariuszami Orlenu, a także samych akcjonariuszy, którzy zostaną obrabowani przez rząd Tuska”.Tomczyk ocenił, że Mentzen zwraca uwagę na akcjonariuszy Orlenu, ale „nie patrzy na to, że codziennie miliony kierowców traci”.Czytaj więcej: „Pewne novum w ramach NATO”. Rewolucyjna zmiana w polskim wojskuPrezydent nie miał wyjścia?Wiceszef MON podkreślił następnie, że „prezydent nie miał wyjścia, bo albo byłby ojcem porażki i tego, że benzyna byłaby po 9-10 zł albo raz pójść po rozum do głowy”.– Powinien zrobić tak nie tylko w przypadku paliwa, ale np. w przypadku SAFE. Mam nadzieję, że to nie jest jedyny przykład w ciągu tej kadencji, kiedy prezydent wzniesie się ponad podziały i zrobi coś dobrego dla kraju – zaznaczył parlamentarzysta.Jaką jeszcze ustawę powinien podpisać prezydent? Zdaniem Tomczyka, „ustawę, która dotyczy bezpieczeństwa państwa i przygotowania go na zagrożenia hybrydowe”.– Nazywamy ją „ustawą przedwojenną”, która ma pomóc armii w zakupach, transporcie wojsk i przemieszczaniu się wojsk sojuszniczych. Rozwiązania zostały przygotowane na podstawie analiz, które płyną z Ukrainy – dodał.Zobacz również: Stała baza wojsk USA w Polsce? Pentagon wydał oświadczenieWiceszef MON wskazuje „grzech pierworodny” prezydenta NawrockiegoTomczyk został następnie zapytany o to, czy „ustawa przedwojenna” konsultowana jest z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego.– Rozmawiamy z BBN-em, wielokrotnie podkreślam, że w sprawach bezpieczeństwa kluczowe jest to, żebyśmy mówili jednym głosem. Oczekuje tego – jako obywatel – od prezydenta i od naszego rządu. Sprawy, które dotyczą stosunków z USA, budowania baz i ustaw o bezpieczeństwie państwa musza jednak być ponad podziałami politycznymi. Do tej pory prezydent tylko raz złamał tę umowę przy projekcie SAFE. Prezydent ma czego żałować, to jest grzech pierworodny jego prezydentury. Fatalne sondaże prezydenta są efektem tego weta przy SAFE – stwierdził polityk. Zobacz także: Rząd chce zmienić system podatkowy. „Skorzysta 3,5 mln podatników”Kiedy „ustawa przedwojenna” trafi na biurko prezydenta?Będziemy chcieli dać jej szybką ścieżkę legislacyjną, tzn. pominąć wszelkie konsultacje, które nie będą konieczne. Proponujemy dobrą ustawę, która na samym początku będzie konsultowana z innymi resortami. Mam nadzieję, że w ciągu kilku tygodni będziemy mogli zaprezentować jej założenie, a potem już ekspresem pójdzie do Sejmu i na biurko pana prezydenta.Tomczyk odpowiada NawrockiemuW piątek prezydent Karol Nawrocki w wystąpieniu w Stargardzie (Zachodniopomorskie) podkreślał m.in., że „dystrybucja strachu, którą uprawia premier Donald Tusk, i poszukiwanie zastępczej propagandy, ma odwrócić uwagę wszystkich (...), odciągnąć od tego, co zasadnicze, że idziemy na ścianę finansową i nikt nie chce za to podjąć odpowiedzialności”.Cezary Tomczyk został zapytany w TVP Info o słowa Nawrockiego związane z „dystrybucją strachu przez rząd”. W odpowiedzi polityk KO zastanawiał się, czy słowa te są wynikiem „jakichś socjotechnicznych analiz, że zawsze trzeba mówić inaczej niż rząd”. – Czy to jest jakiś pomysł polityczny? Bo zagrożenie jest prawdziwe, widzimy je na co dzień – podkreślił.– Co kilka dni ewakuujemy przejścia graniczne, dlatego że grozi tam atak rakietowy tak jak w przypadku Dorohuska. Czyli mamy akty sabotażu, w więzieniach mamy 50 sabotażystów złapanych przez służby specjalne. Jakie jeszcze tajemne informacje musi dostać prezydent, żeby uznać, że to jest poważne zagrożenie państwa, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo państwa? – powiedział Tomczyk.– Myślę, że negowanie oczywistych informacji, które płyną do nas m.in. od Amerykanów, płyną do nas z wywiadów polskich i zagranicznych, takich jak amerykańskie CIA – i z oczywistego faktu, że widzimy to zagrożenie na własne oczy – to negowanie tego zagrożenia jest po prostu działaniem nieodpowiedzialnym. I za tym działaniem dzisiaj stoi prezydent, na pewno jego doradcy, i na pewno opozycja w postaci PiS – stwierdził wiceminister obrony narodowej.Zobacz też: Prof. Matczak ostro o Nawrockim. „Dokonuje zamachu stanu”