„Pobito wiele rekordów”. Fale upałów zaczęły się jeszcze przed początkiem lata i nie odpuszczały przez kolejne miesiące. Ich skutki to zgony, wyschnięte rzeki, zniszczone zbiory oraz setki tysięcy hektarów pochłoniętych przez ogień. Najnowszy raport unijnego programu Copernicus pokazuje, że Europa ma za sobą wyjątkowo brutalne lato. – Konsekwencje sięgały daleko poza rekordowe temperatury – wpływały na dostępność wody, systemy energetyczne, transport, ekosystemy i zdrowie ludzi – podkreśla klimatolog Samantha Burgess. Upał, który przez ostatnie miesiące nie odpuszczał przede wszystkim mieszkańcom zachodniej Europy, okazał się najpoważniejszy w historii pomiarów. Ponad połowa kontynentu doświadczyła „bardzo silnego” stresu cieplnego – sytuacji, w której temperatura odczuwalna przekracza 38 stopni Celsjusza.Najnowsze dane unijnej służby monitoringu klimatu Copernicus pokazują skalę anomalii. Od czerwca do sierpnia temperatury powietrza przy powierzchni ziemi w Europie Zachodniej były o 2,5 stopnia wyższe od średniej z ostatniej dekady. W skali całego kontynentu było to trzecie najcieplejsze lato w historii pomiarów.Upał przyszedł wcześniej i został na dłużejPierwszy sygnał pojawił się jeszcze przed rozpoczęciem meteorologicznego lata. Potężna fala upałów uderzyła w Europę już pod koniec maja, zaskakując klimatologów. Wysokie temperatury powracały później przez kolejne miesiące i utrzymywały się nawet we wrześniu.W Europie Zachodniej co najmniej 60 proc. mieszkańców przez 17 dni było narażonych na temperatury przekraczające 30 stopni. Jeszcze bardziej niepokojąca jest długość okresów ekstremalnego obciążenia organizmu. Odnotowano rekordowych 13 dni „bardzo silnego” stresu cieplnego.Za statystykami kryją się jednak znacznie poważniejsze konsekwencje. Powtarzające się fale upałów wiązano z dziesiątkami tysięcy zgonów na kontynencie. Wysokie temperatury niszczyły również zbiory i utrudniały funkcjonowanie infrastruktury oraz energetyki.– Konsekwencje sięgały daleko poza rekordowe temperatury – wpływając na dostępność wody, systemy energetyczne, transport, ekosystemy i zdrowie ludzi – podkreśla Samantha Burgess, klimatolog z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych.Jak dodaje, wraz z postępującym ociepleniem takie wydarzenia pokazują, jak ważne staje się przygotowanie państw na zagrożenia, które coraz częściej występują jednocześnie i wzajemnie się napędzają.Wyschnięte rzeki i ogieńUpał był tylko jednym z elementów wyjątkowo trudnego lata. Towarzyszyły mu susza i pożary, a temperatura powierzchni europejskich mórz również osiągała rekordowe wartości.Rzeki odnotowały najniższe letnie przepływy od ponad 30 lat. Wysuszone przez wysokie temperatury tereny stawały się jednocześnie łatwym „łupem” dla ognia.Do końca września w Europie spłonęło około 680 tys. hektarów. Warunki pogodowe sprzyjające pożarom były w tym roku najgorsze w historii pomiarów Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów.Problem nie kończył się wraz z ugaszeniem płomieni. Dym z pożarów oznaczał dodatkowe zagrożenie dla zdrowia. Emisja drobnych cząstek stałych była o około 30 proc. wyższa od średniej z ostatnich dwóch dekad.„Bezprecedensowe zmiany w klimacie Europy”Skalę tegorocznych wydarzeń mocno podsumowuje Xavier Rodó, kierownik programu klimatyczno-zdrowotnego w hiszpańskim instytucie ISGlobal.– Szczerze mówiąc, po lecie, które właśnie przeżyliśmy, niewiele jest do powiedzenia – stwierdził.Jak podkreślił, nie chodzi już o pojedynczy rekord temperatury w jednym mieście czy kraju.– Ten wzrost liczby i intensywności ekstremalnych zjawisk pogodowych wyraźnie wskazuje na bezprecedensowe zmiany w klimacie Europy, ponieważ pobito wiele rekordów, nie tylko na poziomie lokalnym, ale także regionalnym i kontynentalnym – ocenił.Autorzy raportu i eksperci zwracają uwagę, że Europa musi przygotowywać się nie tylko na kolejne fale upałów, lecz także na ich skutki dla zdrowia, rolnictwa, energetyki czy dostępu do wody. Wśród wskazywanych działań są m.in. zwiększanie ilości zieleni i zacienionych przestrzeni w miastach oraz lepsze zabezpieczenie szpitali, szkół i domów opieki przed ekstremalnymi temperaturami.Zobacz także: Nocne zmiany pod lupą naukowców. Zaburzony sen i większe ryzyko chorób