Przekazanie jeńców wojennych wywołało burzę. Ukraina przekazała do Korei Południowej kilku pojmanych na froncie żołnierzy z Korei Północnej. Prezydent Wołodymyr Zełenski ujawnił to na forum międzynarodowym. Zdradzenie tej tajemnicy wywołało w Seulu oburzenie i żądanie przeprosin. Prezydent Lee Dze Mjung ostrzegł Ukrainę w mediach społecznościowych przed „dodatkowymi” konsekwencjami, jeśli Kijów nie przeprosi i nie przyzna się do błędu. W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy na forum ONZ ujawnił przekazanie Korei Południowej pojmanych północnokoreańskich żołnierzy. Według władz południowokoreańskich doszło do złamania porozumienia o nieujawnianiu tej informacji. Ukraiński ambasador wezwany na dywanik w SeuluTo Kijów miał prosić Seul o zachowanie tajemnicy. W związku z tą sprawą do siedziby południowokoreańskiego MSZ wezwano szefa ukraińskiej placówki w Seulu. Prezydent Lee Dze Mjung poczuł się osobiście urażony wyjaśnieniami Ukraińców, według których nie było porozumienia o utajnieniu informacji.Czytaj także: Żołnierze z Korei Północnej w rękach Ukraińców. Jeńcy są ranniUkraina zabiegała o zakup południowokoreańskiej broni. Korea Południowa stara się zaś ocieplić relacje z Koreą Północną, w czym nie pomoże fakt przyjęcia północnokoreańskich żołnierzy.