Złożono zawiadomienie. Podejrzenie oszustwa budżetowego i niewłaściwego zarządzania publicznymi pieniędzmi – to powody zawiadomienia, które kancelaria premiera Węgier złożyła w sprawie Centrum Praw Podstawowych. Organizacja, w której pracował Marcin Romanowski, miała w latach 2021-2024 otrzymać z państwowej kasy niemal 5 mln zł. Kontrola wykazała nieprawidłowości w rozliczeniu ponad 2 mln złotych. W czasie pobytu na Węgrzech w organizacji pracował poszukiwany były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski. Zawiadomienie o wykorzystywaniu przez tę organizację państwowych środków złożyła kancelaria węgierskiego premiera.Chodzi o podejrzenie oszustwa budżetowego i niewłaściwego zarządzania środkami publicznymi. Według ustaleń przedstawionych przez węgierski rząd, w latach 2021-2024 organizacja otrzymała z budżetu państwa w przeliczeniu prawie pięć milionów złotych. Pieniądze przeznaczono między innymi na projekt „Bruksela naszymi oczami”. Środki przyznawano bez otwartego konkursu.Kontrola dokumentów wykazała nieprawidłowości w rozliczeniu środków o równowartości ponad dwóch milionów złotych. Tyle miały wynieść wynagrodzenia trzech członków kierownictwa organizacji. Początkowo każdy otrzymywał siedemnaście tysięcy złotych brutto miesięcznie, a później kwota wzrosła do około osiemnastu tysięcy.Władze twierdzą również, że dokumentacja dotycząca wykonania części finansowanych projektów była niepełna. Centrum Praw Podstawowych wcześniej zapewniało, że działa zgodnie z prawem i współpracuje z organami państwa.Tylko w TVP: Romanowski wróci do Sejmu? „Mógł być pod wpływami Rosji”