Sześć miesięcy na ISS. Kapsuła Dragon firmy SpaceX z czworgiem astronautów na pokładzie dotarła z przylądka Canaveral na Florydzie do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) w rekordowo krótkim czasie – niespełna ośmiu godzin – poinformowała amerykańska agencja kosmiczna NASA. „Z wynikiem 7 godzin i 55 minut był to najszybszy lot od startu do dokowania amerykańskiego statku kosmicznego w historii Międzynarodowej Stacji Kosmicznej” – przekazała NASA na swoim oficjalnym blogu.Dla porównania poprzednia załoga w lutym potrzebowała ponad 30 godzin, aby dotrzeć do ISS.Rekordowy czas lotu był możliwy dzięki korzystnemu położeniu kosmicznego laboratorium względem przylądka Canaveral w momencie startu rakiety Falcon 9 firmy SpaceX z kapsułą Dragon.Falcon 9 wystartował w czwartek o godz. 17.10 czasu polskiego. W tym czasie stacja znajdowała się na orbicie na wysokości około 423 km nad Ziemią, na północny zachód od Hawany, stolicy Kuby.Nowi astronauci na stacjiW skład misji Crew-13 wchodzą amerykańscy astronauci Jessica Watkins i Luke Delaney, Kanadyjczyk Joshua Kutryk oraz rosyjski kosmonauta Siergiej Teteriatnikow. Załoga pozostanie na ISS przez około sześć miesięcy i zastąpi czworo członków kończącej się misji Crew-12.Po kilkudniowym okresie przekazywania obowiązków poprzednia załoga ma powrócić na Ziemię najwcześniej w poniedziałek. Termin będzie uzależniony od warunków pogodowych.Start przełożony przez usterkęStart Crew-13 był przekładany od połowy września z powodu awarii układu paliwowego kapsuły Dragon. W wyniku opóźnienia Kutryk przegapił narodziny swojego trzeciego dziecka – podała agencja AFP.Międzynarodowa Stacja Kosmiczna jest nieprzerwanie zamieszkana od ponad ćwierćwiecza i pozostaje jednym z ostatnich obszarów współpracy Stanów Zjednoczonych i Rosji. Wycofanie ISS z użytkowania zaplanowano na koniec obecnej dekady. W przyszłości podobne instalacje na orbicie mają mieć przede wszystkim charakter komercyjny.Czytaj także: Fiasko rosyjskiego Starlinka. Problem z satelitami